dziewczyny, piszecie o zlych snach... a co powiecie o tym - w nocy mnie i meza meczyly koszmary. rano maz wlaczyl telewizje i poszedl zmywac wczorajsze naczynia. pierwsza wiadomosc - rozbil sie samolot treningowy... okazalo sie, ze to przyjaciel meza. mial wczoraj dzwonic do niego i mielismy sie spotkac... wczoraj nie zadzwonil... juz nie zadzwoni....
a na dokladke moj maz jedzie latac jutro o swicie... paskudny zawod... odpukac, by tej nocy koszmarow nie bylo.... nawet nie wiecie jak stresuje ta nasza mala kruszynke.... i jak tu lezec spokojnie?
a na dokladke moj maz jedzie latac jutro o swicie... paskudny zawod... odpukac, by tej nocy koszmarow nie bylo.... nawet nie wiecie jak stresuje ta nasza mala kruszynke.... i jak tu lezec spokojnie?
... Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki, Tobie chyba wyjątkowo cieżko, bo nie dość że w nieznanym kraju, mąż z zawodem o podwyższonym ryzyku (delikatnie mówiąc) , no i te wody... Jestem przekonana że będzie dobrze... I wiem, ze musisz się trzymać - innego wyjścia nie ma! Będzie dobrze!!! Choć czasem to pewnie taaaaaakie trudne...
Najlepiej pozytywnie się nastawić, he..., założyć różowe okulary;-)
Powiedz mi proszę tylko, czy Ty wybrałaś Iran jako stałe miejsce zamieszkania?
:-)