Kasiiula
mamusia Pawełka :)
moj maz w pracy ma internet i czasem siedzi na GG i ostatnio jak gadamy a on do mnie "kotku" "słońce" itp hehe wczoraj jak byl w domu zwrocilam uwage ze dawno tak nie pisał nie mowił do mnie ... ze poczułam sie za czasów małolata kiedy całymi wieczorami sie siedziało i gadało ... az miło sie zrobiło 
mam kiepskie samopoczucie
sorki, ale jestem taka zajeżona na mojego
. Mój mąż pojechał sobie na dwa miesiące w zeszłym tygodniu i strasznie już tęsknie za jego humorkami i ręką na moim skaczącym brzuszku. Mimo tego, że mnie strasznie drażnił czasmi i że dla nich wszystko jest czarne, albo białe to teraz tak bardzo mi go brakuje. Z nimi źle, a bez nich uwierzcie mi na słowo jeszcze gorzej.



Już teraz zawsze będzie dziecko.. Nie ukrywam, że lubię być sama. Teraz zaczynam mieć fazę pozamykanych okien, drzwi, zaciągniętych zasłon, kartka na drzwiach "nie przeszkadzać".. To są przecież ostatnie chwile bycia ze sobą sam na sam. Najchętniej wyjechałabym gdzieś, nikomu nie mówiąc.. z drugiej strony wiem, że wszystkie przygotowania w lesie. I to bycie między młotem a kowadłem irytuje mnie jeszcze bardziej! Help