Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
??

I jeszcze mi mówią że cyt. "chcieli mi pomóc... bo muszą zapewnić stabilność i bezpieczeństwo wnuczce" 


Wiecie co, moja mama przyjeżdza tutaj na czas kiedy mojego Ł nie będzie tj pierwsze 4tyg. Z jednej strony cieszę się bo nie zostanę sama ale z drugiej obawiam jak my obie to przeżyjemy...??
Już dawno odzwyczaiłysmy się od siebie... W domu rodzinnym wytrzymuję średnio 3dni!!! I nawet jesli planuję zostac dłużej to właśnie po 3 dniach juz się pakuję (dłuuuga historia)
Ostatnio też nie dałam rady i musiałam wcześniej wyjechać... :-( Wiecznie ta sama jazda - "co ze ślubem? bo my jesteśmy katolikami... bo sąsiedzi gadają..."
Oszczędzę wam opisu całej sytuacji bo mocno to przeżyłam. Przede wszystkim dlatego że to już któraśtam rozmowa na ten temat była. Taaaak, - rozmowa to chyba nie najlepsze okreslenie... Raczej awantura bo na spokojnie to JUZ się nie da...
Na koniec, kiedy im juz powiedziałam że dopóki nie nauczą się akceptować moich/naszych decyzji i nie nauczą cieszyć się naszym szczęściem nigdy nie będzie dobrze... że jak tak dalej pójdzie to zamiast zyskac syna to stracą córkę... że jeszcze trochę i stracę dziecko przez nich i te nerwy.... dopiero wtedy się zreflektowali...
ahhhh - na samą myśl już mi się gorąco robi...
Najgorsze było to że wcześniej kierowali te wszystkie oczekiwania/aluzje itd do mojego Ł. - tak jakby to tylko jego, a nie nasza wspólna decyzja byłaI jeszcze mi mówią że cyt. "chcieli mi pomóc... bo muszą zapewnić stabilność i bezpieczeństwo wnuczce"
A ja się pytam - ile jest małżeństw gdzie on leje żone i dziecko... ile jest rozwodów...?
Oczywiście że są udane małżeństwa ale żadna to ghwarancja przecież...
Wiecie, my pewnie sobie weźmiemy ten slub - ale przede wszystkim na własnych warunkach w dogodnym dla nas czasie... A tak "między nami" to osobiście najchętniej bym go wzięła po kryjomu...
Ma któraś może podobne doświadczenia?
i co i guzik prawda
najwazniejsze co Wy myslicie Mnie ogólnie strasznie wyżyliło. Całe nogi, ręce, dekolt, brzusio mam w wielkich żyłach.
tak zle nigdy nie mialam 

