Joaś Ty to (przepraszam za wyrazenie) "stara" wyjadaczka porodowa jestes

Podziwiam Cie, A z tym nocnikiem moze masz racje, bedziemy probowac ale bez cisnien

nie ma co sie spinac nad Mała
Holly az takim znawca gier nie jestem

bardziej z nazw cos tam kojarzę

Ale pograc lubilam strasznie

Pospiewalabym

lubilam Karaoke ale wtedy mozna sie bylo zaprawic przed trema i po dwoch glebszych glos jak u Celine Dion hehee. dopoki nie ma dziecka to nadrabiaj z mężulkiem

mi bardzo tego brakuje...
Smieszy mnie i przeraza zarazem jak rodzice sa dumni bo ich trzyletnie dziecko umie sobie gre online wlaczyc... to jest moim zdaniem PORAZKA! Wychodze z zalozenia, ze wszystko jest dla ludzi w umiarze i dochodzac do kompromisow ani my nie stracimy kontaktu z dzieckiem ani ono nie zatraci sie technologii.
Mi to wszystkie bole przeszly :/ a juz chce leciec na porodowke

wczoraj nawet poszlam na babski wieczor z kolezankami i zjadlam NAJPIKANTNIEJSZA pizze jaka jadlam w zyciu bo myslalam, ze moze to pomoze...i nic

tylko zgagi dostalam hehe.
Teraz to juz albo cisza przed burza albo przenosze
