reklama

Listopad 2010

reklama
rtyska dzięki za taki optymistyczny opis porodu:-) pocieszyłaś mnie trochę. Mi wczoraj lekarz powiedział że poród to jest ogromny ból (jakby sam kiedyś rodził).

Ja właśnie piję sobie delikatną kawkę bo podobno pomaga na opuchliznę - tak mi lekarz mówił.
Dzisiaj była pierwsza nocka bez budzenia się na leki:-) ależ się cieszę że już nie muszę ich łykać.
 
Hello :-)

Rtyska - Dzięki za optymistyczny opis porodu, od razy lżej sie na duszy robi, że może tak źle nie będzie :-).

My po wizycie i ostatnim USG, młody w porządku, 3.200 waży, mam nadzieję, że do 4 nie dojdzie ;-).
 
Ciekawi mnie jak będą wyglądać przytulanki jak w sypialni będzie z nami maleństwo ;)
Czy aby nie będzie to krępujące dla nas-rodziców ;)

:-) No to ja Wam powiem, że my się dzisiaj w końcu poprzytulaliśmy, a Mały spał sobie obok w łóżeczku dostawnym. Dacie radę ;-) Ja mam większy problem jak patrzą na nas trzy pary oczu naszych psiurów, wykrzywiając "po psiemu" głowy.

hej dziewczyny! :-)

licze na Wasza nieoceniona pomoca:
Mala dzisiaj zrobila kupke koloru zoltego, czy tak ma byc? wczesniej byly czarne

Mala ssa cyca i dostaje tez butelke

pozatym co byscie radzily na wymemlone sutki.. tzn na koncowkach robia mi sie ranki od tego jak ona tylko trzyma je w buzi. dobrze lapie cala otoczke i nie ssie koncowki, ale to ze samo trzyma mojego sutka w buzi znieksztalca go i powoduje ranki
AgatakatJak najbardziej podpisuję się pod polecanym purelanem - rewelacja! Co do kupek to nasz Maluszek ma jutro będzie miał dwa tygodnie i wciąż robi żółto-pomarańczową kupkę. Wszystko jest ok :-) Dodam jeszcze, że odkąd zrezygnowałam z kupowanej wędliny kupki przestały być śmierdzące i bączków też znacznie mniej - efekt natychmiastowy. Jednak w tych wędlinach sama chemia...
hej !! my już w domku :):) urodził się z czwartku na piątek :)

Rtyska - przepiękny opis porodu :-) Wzruszyłam się!

A my już jesteśmy po wizycie w USC i Maleństwo jest już oficjalnie Leonardem Maksymilianem! Kocham Go nad życie!!!!!
Po raz kolejny Leoś został ze swoją babcią - spanikowała bo dostał czkawki :-) Ale sprawdza się nieźle! W długi weekend czeka nas nalot rodziny z mojej strony... Mam nadzieję, że przeżyjemy!

I jeszcze jedno Wam powiem - od dziś Leoś nie nazywa się już tak jak Mamunia :-( Do tej pory wszędzie miał wpisywane "syn" i tu moje nazwisko... Teraz jako jedyna w naszej rodzince nazywam się inaczej. Nie ukrywam, że to będzie główny powód mojego szybkiego zamążpójścia ;-)

I już na sam koniec - mam pytanko - myślicie już o antykoncepcji po porodzie? Ja waham się pomiędzy metodami ale wiem, że jest to konieczne bo nie planuję szybkiej następnej ciąży :-)
 
Ostatnia edycja:
:-) No to ja Wam powiem, że my się dzisiaj w końcu poprzytulaliśmy, a Mały spał sobie obok w łóżeczku dostawnym. Dacie radę ;-) Ja mam większy problem jak patrzą na nas trzy pary oczu naszych psiurów, wykrzywiając "po psiemu" głowy.

Prawie jak mój kot.. jak tylko coś się zaczyna to od razu przylatuje, zaczyna wyć i walić głową i łapami w drzwi. No i atmosferę szlag trafia ;-).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry