• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2010

Nawet nie mam kiedy nadrobić zaległości, nie mogę się skupić.

Musieliśmy zawieść synka do szpitala bo miał żółtaczkę i niestety już drugi dzień jest naświetlany :( Nie mogłam z nim zostać i strasznie to przeżywam.
Jak się weźmie raz w ramiona swoje dziecko to każda chwila bez niego jest straszna.
 
reklama
rtyska- współczuję:( ja właśnie min dlatego się Ujastek boję że szybko wypuszczają do domu, zanim się żółtaczka pojawi i potem jest się oddzielonym od maluszka:( Ale w sumie może ta żółtaczka wyjść i dużo później w domku...
 
rtyska wspólczuje takie rozstanie z dzieciaczkiem musi byc straszne, ale mam nadzieje ze długo to nie potrwa.

Kolejne terminy sie zblizaja a tu cisza na razie.Ja też juz nie moge sie doczekac naszego maleństwa i wypatruje objawów.

W PL zaczął sie długi weekend więc i na forum ciszej.Miłego weekendu zyczę!!!
 
rtyska kochana - trzymaj się...

A my dziś mieliśmy pierwszą ciężką noc... Tak, tak moje Drogie - Leoś pokazał różki ;-) Nie spał z małymi przerwami do 6 rano, tzn. wczorajszy dzień był całkowicie normalny, wieczór też i tak od 23.00 zaczął płakać i wykazywać taką większą aktywność, machał rączkami, kopał - uspokajał się praktycznie tylko przy piersi - jadł dużo, najpierw przez 40 minut, potem dwa razy po 20. Potem zasnął na jakieś dwie godzinki, a potem już można powiedzieć, że nie spał w ogóle, jakieś parę minut i płacz. Zauważyłam, ze uspokajał się jak puścił bączka albo zrobił kupkę (kupy w normie). Widziałam, że się męczy, wg mnie brzuszek też troszkę twardszy... Jak zasnął o tej szóstej to do 10 spał jak aniołek. Czy to mogą być pierwsze kolki? Z tego co czytałam pojawiają się najczęściej w szóstym tygodniu więc nie wiem czy to to... Poza tym te podobno najczęściej zaczynają się popołudniami i kończą późnym wieczorem. Co Wy na to?
I jeszcze to święto - nie wiem czy w ogóle dzwonić do lekarza i jechać z Maluszkiem?
Zdrzaźniła mnie moja siostra, która właśnie do mnie jedzie z Bielska, bo powiedziała mi, że to na pewno alergia na mleko (ma syna alergika, od początku uważała że np. powinniśmy pozbyć się naszych psów bo spowodują alergię u Maluszka (!) i wszędzie widzi alergików i potencjalne alergie...)
 
holly mi sie zdaje ze to kolki moglo cos zaszkodzic maluszkowi co zjadlas . napewno nei alergia na mleko ale nie jestem lekarzem wiec nie wiem na 100%.


rtystka trzymaj sie bedzie wszystko dobrze
 
Ja tu teraz tylko na chwilkę,witam sie,melduję,ze jeszcze w dwupaku i miłego długiego weekendu wszystkim życze :)
Rtyska współczuję serdecznie. Trzymaj się kochana...
Holly nie zazdroszczę zarwanej nocki,ja nie pomogę w tym temacie bo ja zielona jeszcze i niedoświadczona.
 
Rtyska bardzo Ci współczuję rozstania z maluszkiem :-(. 3mam kciuki żebyś jakoś ten czas przetrwała, a płynie bardzo szybciutko, więc niedługo znowu będziecie razem.

Holly ja tez nie jestem doświadczona ale stawiałbym na to , że maluszkowi jednak zaszkodziło coś co zjadłaś ostatnio a nie jadłaś tego wcześniej.
 
reklama
Witamy czwartkowo:)
Spokojnie dzisiaj tutaj...dzień wolny to każdy pewnie spędza go w rodzinnym gronie :)
U nas też spokojnie,spędzamy z mężusiem na leniuchowaniu :)
Obiadek idę wstawić-na szczęście mam jeszcze gołąbki z wczoraj ,więc tylko ziemniaczki obiorę...

rtyska-współczuję rozstania z dzidziolkiem-wyobrażam sobie jak to musi być dla Ciebie trudne :(
holly-ja też nie pomogę w tym temacie,bo nie mam żadnego doświadczenia,ale może rzeczywiście zjadłaś coś co małemu nie pasowało...Jak dla mnie to obecność psów w waszym domku raczej się do tego nie przyczyniło...

Miłego dnia mamuśki !!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry