Violet gratuluję powiększenia rodzinki, pewnie kotka chciała ci sprawić przyjemnosć, udało jej się?
Agrafka mam nadzieję że szybko cos zaradzą i ci pomogą, kciuki zaciśnięte
Joaś twoje rady są bezcenne
Yowita a ja myślałam ze możesz być "po"
Daissy w końcu odezwałaś się, fajne że bez brzuszka
A ja wczoraj noc prawie nie przespałąm, jakoś mi dziwnie było (teraz rozumiem Jola), niespokojnie...
Krzyż mnie boli p ocałym dniu, ale dziś mi wszystko jedno, ta kobietka od mieszkania oddała mi 55tys, wiecie jaka ulga że są ludzie z dobrym sercem

))
A i właśnie chyba jestem dziwna, bo chcę urodzic w terminie i raczej nastawiłam się od odstawienia luteiny we wrzesniu, że jak zaraz nic mi nie było to sobie "pochodzę", a i mąz będzie w środę, czyż nie cudny dzień dziś

Ach tam... ide sobie do łóżeczka - ja, Mała (nadal X) i moja nieszczęsna zgaga