Witam wszystkich.
Ja dziś miałam pracowity dzionek. Najpierw to w nocy śniło mi się, że wywołują u mnie poród, potem spać nie mogłam. Rano na badaniach (na szczęście wszystko OK.). Potem śniadanko i fryzjer + zakupki. Potem obiadek i kosmetyczka. Teraz mam lekcje i wreszcie może siądę na czterech literach.
Goncia – sprawdź lepiej co to się sączy, najwyżej Cię odeślą. Mnie się wydaje, że na początku to mógł być czop a potem wody, ale lepiej sprawdzić.
LLF - gratuluję przeprowadzki i spakowanej do szpitala torby,
Jolka – ja też zauważyłam jakieś delikatne syfki na twarzy. A całą ciążę było tak gładziutko….
Joaś – No to ładnie już podżyłaś ze swymi dzieciątkami. A tak na marginesie: CZy torba już spakowana no i co to za ciastka holenderskie, o których piszesz?
Violett – BB jest także po to by móc się wyżalić. Ja mam ostatnio weekendowe doły. Nie wiem czemu
Rtystka-trzymam kciuki za synka, wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Korzystając z tego że synuś w szpitalu, skonsultuj problem krztuszenia z lekarzem.
Zalgol – pozdrowienia dla Erguni
Aduśka-uściskaj Amerie
Agrafka biedactwo, trzymaj się dzielnie.