reklama

Listopad 2010

Trusia- kochana bardzo Ci współczuję... to podłe!
Maleństwo bardzo dobrze wyczuwa nastrój mamusi i może się jemu udzielić... niestety!
Ja sama strasznie łagodze swoje emocje, bo zawsze byłam nerwowa i wogóle a teraz staram sie nie unosic i olewać resztę! Trzymam kciuki za Ciebie i za maleństwo, aby wszystko się ułożyło... .
 
reklama
amerie my jestesmy w uk i tutaj z pediatra nawet sie nie widzisz :( tzn my bylismy raz jak miala 2 tygodnie o to jej swiszczenie w nosku, ale wtedy to jeszcze wiec byla karmiona piersia, za 2 tygodnie mamy wizyte z lekarzem rodzinnym to wtedy porusze ten temat. polozna mnie sie pytala jakie podjaemy mleko i powiedziala tylko ze ok. ogolnie to juz z mleka takiego 'podobnego do tego z piersi' przeszlismy na mleko dla glodnych dzieci. ta firma co podajemy to odpowiednik bebiko o ile sie nie myle, ogolnie jedno z najdrozszych dostepnych tutaj w uk, ale kto wie czy jest dobre :(

llf
super ze juz w domu! jaka duza dziewczynka :)) moja byla o 10 cm krotsza

holly :) dokladnie, moja jest taka przytulanka ze po butli i tak czasem lubi sie przytulic do cyca :) smieszy mnie to jak ona juz spi a ja zabiore jej sutka, to ona wielkie oczy i szybko lapie go spowroten :) czasem 3 razy tak walczymy zanim usnie

co do chrztu to my ochrzcimy Malenstwo, jesli w przyszlosci bedzie chciala chodzic do kosciola to bedzie miala chrzest juz za soba a jesli nie bedzie wierzaca to taki chrzest nie bedzie mial dla niej i tak zadnego znaczenia :)

oboje jestesmy nie praktykujacy, moim rodzica to wszystko jedno bo jak wiadomo sa powazniejsze problemy niz wydawanie kasy na chrzest i imprezke po ;) nie mowiac juz o tym ze miedzy innymi dlatego zgadzam sie ma chrzest bo znajomy ksiadz jest bardzo w porzadku, chodzi na tenisa itp i wcale kasy nie bedzie chcial :)
 
TRUSIA wiem, co czujesz, bo ja całkiem nie dawno przechodziłam to samo (wrzesień). sama to wykryłam :-(. nie trwało to aż tak długo, ale coś tam było.

gdyby nie ciąża to skończyło by się inaczej, ale musiałam myśleć materialnie i pozwoliłam mu zostać. teraz jest ok.

co do karmienia to mam tak samo. tylko cycus do buzi a mała oczka zamyka i śpi. z butelką jest łatwiej.

Amerie piszesz, ze mała powinna zjadać 70 ml a ona jakieś pół godzinki temu obciagnęła prawie 100 i już się wierci i chce cyca.

co z wit K przy stosowaniu mieszanki???? podajecie?
 
Ostatnia edycja:
Amerie piszesz, ze mała powinna zjadać 70 ml a ona jakieś pół godzinki temu obciagnęła prawie 100 i już się wierci i chce cyca.

co z wit K przy stosowaniu mieszanki???? podajecie?

Dzisiaj ma 8 dni, więc 80 ml....i tak aż do 90 ml, i te 90 ml powinna zjadać do końca 1 miesiąca, potem 120.
Przy mieszance nie dajemy wit. K, tylko samą D.
piszę mało składnie bo mam małego na ręce, a jedną piszę.
 
Ja melduje,ze u nas ok. Nadal w szpitalu,obiecali,ze jutro rano nas wypisza. Poczatki karmienia piersia byly ciezkie,nie obeszlo sie niestety bez moich lez i chwil zwatpienia,ale chyba powoli obie zalapujemy na czym to polega i jest coraz lepiej.
TRUSIA ja doswiadczenie mam jeszcze niemal zerowe,ale poczatki karmienia wczoraj byly takie,ze mnie polozna powiedziala jak sie zdenerwowalam,ze dokad ja nie bede wyluzowana i spokojna to nam karmienie nie wyjdzie. Kazala za kazdym razem byc spokojna i zrelaksowana podczas przystawiania do piersi.
Sytuacji z mezem Ci wspolczuje,to co zrobil jest podle i dla mnie niewybaczalne.Chociaz teraz jak macie dziecko,moze warto sprobowac...sama nie wiem co bym zrobila na Twoim miejscu. Wspolczuje ogromnie. Ale pamietaj to co napisaly dziewczyny,jestes wspaniala kobieta i cudowna matka,dla Twojej coreczki najwpanialsza pod sloncem i nie pozwol aby Twoje negatywne emocje odbily sie na malej. Badz dzielna i trzymaj sie-masz dla kogo!
LLF super,ze Wy juz w domu. Fajnie,ze wszystko ok.
HOLLY dziekuje,za mile slowa. Masz racje,jestem listopadowka i nigdzie sie z tego forum nie ruszam :-) a sytuacji z chrztem i tesciami nie zazdroszcze. Ja sama zaczelam rozwazac taka opcje aby malej zostawic ten wybor jak dorosnie,ale jeszcze nawet o tym z TZtem nie rozmawialam. Wczesniej ustalilismy,ze ochrzcimy ale do kosciola ciagac nie bedziemy,jak dorosnie i poczuje potrzebe to bedzie chodzic,ale zdalam sobie sprawe,ze takie rzeczy sie z domu wynosi,a my jej tych wartosci nie przekazemy i stad moje watpliwosci.
 
Dziewczyny jak to jest, bo chyba mam mleko za słabe, mała je, moment zasypia na cycu, nie można jej dobudzić i upilnowa żeby nie zasnęła, normalnie w sekundzie odlot, a jak odkładam to oczy wielkie i przeważnie krzyk,

To normalne dzieci tak mają jak się karmi je piersią, domyślam się że twoje maleństwo je je i je a potem sobie po prostu cycka cyca i jest w fazie spania a jak wstajesz i minie chwilka to oczka jak 5 zł. Wiec jak maleństwo przysypia w trakcie jedzenia to uszczypnij w uszko albo dotknij w podbródek albo też dotknij w żuchwę i wtedy zacznie jeść dalej. Ja bym nie dawała jeszcze mm bo Twoje dziecko jest maleńkie a mleko matki jest najlepsze i to jeszcze w takiej porze jak zima. Dzieciaczki tak robią by być bliżej mamy, brakuje im czułości- na pewno dajesz dużo ale maluszek może chce więcej po prostu spróbuj.
 
Moje maluchy jako wcześniaki zasypiały przy każdej butli. Położne łaskotały w nosek i mówiły że dzieci tego nie lubią więc od razu się budziły. Karczek tak jak pisze Holly też może być. Można też palcem poruszać pod bródką imitując ssanie i powinno pomóc

Trusia
to bardzo przykre co piszesz. Ja niestety zdrady bym nie wybaczyła i dla mnie oznacza to rozstanie. Byłoby mi bardzo ciężko ze względu na dzieci ale facet który zdradza kiedy jego kobitea jest w ciąży no to już szczyt wszystkiego.
Sama musisz podjąc decyzję ale tak jak piszą dziewczyny malutka wyczuwa zły nastrój
Trzymaj się :)I skup się na swoim największym szczęściu to jest Twoja siła :)
 
Dziewczyny czy wy czyścicie buźkę maluchów w środku? Ja tego nie robiłam bo nie wiedziałam że trzeba, a teraz mi położna powiedziała że sie zawija gazik na palcu, macza w przegotowanej wodzie i czyści buzie bo tam sie zbiera nie wiadomo co. Czy kobieta ma racje?

Sama chciałam to zrobić małemu co powiedziała Ci położna.
jak się zapytałam swojej o to, to naskoczyła na mnie i powiedziała że już się odchodzi od metod babusi i mamusi :eek:.
Moja teściowa (pediatra)uważa że gmera się dziecku w buzi tylko w tedy jak ma jakiegoś grzyba i wtedy robi się tym gazikiem. Zapytam jutro swojego pediatry
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry