Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
my lezałyśmy i przytulałyśmy się i wiecie od godz śpi bez budzenia się z płaczem, naprawdę potrzebuje bliskości, tylko jak ją nie przyzwyczaić do noszenia i takiego non stop, czy na razie dać jej to co chce a potem powalczymy z odzwyczajaniem? A może tylko chwilami jej smutno, muszę ją wyczuć
Trusia, dodatkowo Twój smutek i zły nastrój się jej udziela, więc tym bardziej potrzebuje zapewnienia, że jest bezpieczna.
Ja jestem zwolennikiem teorii, że należy dać im wszystko, czego pragną. Są za małe, żeby nami manipulować i zbyt bezbronne, żeby je rzucać na wielką wodę i zmuszać do nauki samodzielnej egzystencji. Ja Igora noszę, tulę, bujam, śpię z nim, w ciągu dnia mamy jedną wspólną drzemkę, dostaje pierś na żądanie i na tak długo jak chce.
Czy się nadmiernie przyzwyczai? Szczerze, nie wydaje mi się. To teoria naszych babek i matek kiedy obowiązywał "zimny chów". Dziecko teraz chce być noszone, żeby lepiej poznawać świat. Kiedy nauczy się samo przemieszczać, nasze ręce nie będą już tak potrzebne. Same z nich zrezygnują. Tak samo wieczna bliskość mamy. Jesli się ja uda inaczej zapewnić, dziecko nie będzie się dopominało noszenia czy przytulania, bo już je będzie miało. A może chusta byłaby rozwiązaniem? Masz dwie wolne ręce, a dziecko zapewnioną bliskość i bezpieczeństwo.
nissanka a urodziłyśmy tego samego dnia, a ja nie mam jeszcze....i nie wiem czy przyjdzie pocztą czy na konto (umowa mi wygasła z dniem porodu).
A może dlatego mniejszą dostałaś bo naliczali od 6.11 bo 5.11 urodziłaś?