Dzieci lubią ustalone schematy. Nasz synek też nie przepada za dniami, w które ja go kąpię, bo normalnie kąpielą zajmuje się tata, a ja higieną po kąpieli. Jak tata wykąpie, to mam potem dziecko spokojne i wyluzowane i wszystko wokół niego da się zrobić. A jak sama go kąpię, to się niecierpliwi i marudkuje w trakcie zabiegów higienicznych.