efinka, w tym tygodniu moja mała miaa to samo, wyskoczyło 2 dni po szczepionce więc byłam od razu z nią u lekarza - okazało się, że ta kjak podejrzewaliśmy, jest to uczulenie, najprawdopodobniej na proszek (aakurat zmieniłam jej posciel na taka którą prałam w proszku dla dorosłych) albo na mój nowy wełniany sweter
w każdym razie swedziało ja okropnie, nie chciała się przesysać, płakała, więc jechałyśmy na odciągniętym z butli, ew modyfikowany (który tez może uczulać)krem jaki mi poleciła lekarka powodował pieczenie - oliatum soft (tak śadze bo po nalożeniu bardzo płakała)
zastosowałam więc babciną terapię - krochmal
przedwczoraj i wczoraj w nim kąpałam, dodatkowo wieczorem posmarowałam główkę bardziej stężonym krochmalem i dziś pierwszy raz po kilku dniach Hania znów się uśmiechnęła, uf. Krostki jeszcze są ale już tak nie dokuczają chyba, dziś jeszcze raz będzie krochmal no i oby przeszło.
Oczywiście wszystko z czym się styka jeszce raz uprałam w jelpie i nawet jak ją biore na ręce to na tetrze, zeby przypadkiem uczulenie nie wracało.
Biedne te nasze maleństwa, ciężko im w tym chemicznm świecie