U nas też jest tak,że z umiarem,ale pozwalam na tv. Kiedyś nie oglądała wcale,ale też nie leżała na brzuszku,zaczęłam kłaść na brzuch i włączać bajki no i zamaniaczyła w telewizji,ale też i główny cel został osiagnięty bo była w stanie wytrzymac na brzuchu dłużej niż minutę. Ale też staram się ale to było kilka w porywach do kilkunastu minut bo chciałabym aby też poprzez zabawy ze mną się rozwijała. Wszystko jest dla ludzi,dla dzieci też,trzeba tylko umieć umiejętnie z tego korzystać i nie przeginać w drugą stronę,bo np nie wyobrażam sobie żeby Nati pół dnia spędzała patrząc w tv a znam przypadki takich dzieciaków.