Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
jakoś opustoszało tu...
już znamy powód kupek...mamy kolejną, siódmą perełkę, tym razem dolną dwójkę :-)
A Letka znowu chora, przed chwilą zwymiotowała...taki ma mocny kaszel. Boję się że Sawin znowu się rozchoruje, przecież jest dopiero po antybiotyku :-(
Ceść dziewczyny
Faktycznie pusto...
Olek znów ma katar i kaszle. Wszystko przez te zęby, bo dzieci mają obniżoną otporność. Mam nadzieje, że przejdzie nam ta infekcjia, a nie rozwinie się w coś gorszego. A swoją drogą mamy kolejny ząbek, czyli cztery na górze i dwa na dole :-). Miaucia dużo zdrówka.
85asia- z tym wózkiem i brzucholkiem to też mam takie wrażenie że ludzie patrzą i się zastanawiają czy taki został jej po ciąży, czy wpadka ale ja dumnie go wypinam :-)
My znamy już płeć, będzie dziewczynka
Co u nas, Danielek szaleje za pięciu. Zaczyna chodzić, raczkuje już coraz mniej- woli na dwóch nóżkach śmigać. Mamy 7zębolków i ósmy się przebija. Apetyt dopisuje, nocki całe przesypia bez pobudek. Waży sobie ok. 10kg. Za niedługo roczek i wtedy też idziemy szczepić się na Pneumo i Meningo.
I niestety dzieciaki chore. Letka wczoraj u lekarza, ale leczenie objawowe tylko na szczęście, pod koniec tygodnia może będzie mogła już pójść do przedszkola. Sawin dzisiaj u lekarza, wróciło mu zapalenie gardła i znowu antybiotyk:-(. Aż się boję tej zimy... A Sawinek waży ok 8,5 kg.
Zastanawiamy się już nad roczkiem, głównie nad prezentem, myślimy o jakimś jeździku. Asia, a jak się wasz jeździk sprawuje?
Cześć dziewczyny! Daissy super, że dziewczynka. Też będziesz miała parkę :-). Aj ak się czujesz i jak sobie radzisz? Miaucia jeździk jest ukochany przez Olka. Tylko ja nie bardzo mam czas żeby go wozić, ale jeszcze chwila podrośnie i sam będzie dawał rade. Strasznie mu się podoba jazda i robi wtedy "brrrruuuum". Monika biedny ten Twój maluch... Musiało boleć. Gratuluję pierwszych kroczków.
My dziś mieliśmy pracowity dzień. Prałam i prasowałam ubranka dla małej. Ugotowałam obiad, posprzątałam i robiłam słoiczki na zimę dla dzieci. Wieczorem wpadli znajomi na kolacjie, ale się wycwaniłam i zamówiliśmy pizze :-). Olek uśpił M, a ja mam nareszcie chwile dla siebie.