reklama

Listopad 2010

reklama
Mysza,kamień spadł i mi z serca:-), teraz sobie odpoczywaj, bo dużo dziś wrażeń...


a u mnie standardzik-zastrzyk i mega mdłości:baffled:dobrze,że żon już z pracy przyjechał, to przejął stery domowe

kokota82...to ty taka chudzineczka jesteś,ja od dwóch tyg. chodzę w leginsach, bo w normalne spodnie się już nie mieszczę,zreszta ak mi najwygodniej
 
Ostatnia edycja:
co do wielkości brzuszka...ja mam wrażenie że jest wręcz OGROMNY juz:)
nosilam rozmiar 38/40 a od niedzieli juz chodze w spodniach ciazowych:tak: myslalam na poczatku ze tak utyłam ale podobno jest pół na pół wiec u mnie już widać i to całkiem sporo:-)
 
Ja przed ciążą z Alicją ważylam 45-46kg po ciąży schudłam ale do wagi 49-50kg. Ostatnio ważylam 50,9 kg. Ogólnie drobna jestem mam 160 cm wzrostu ale dzieci zawsze rodziłam duze po tatusiu. Kacper 4kg i 60 cm,Kuba 3600 i 57 cm, Alicja najmniejsza 3050 i 55 cm. A maż duzy 190 cm i 105 kg ja przy nim kruszynka:szok:
 
Ja przytyłam 1kg więc nie dużo, ale brzuch mam czasami taki jak chyba większość w 6miesiącu :-) na szczęście po espumisanie się zmniejsza ;-)
W. mi ostatnio powiedział "śliczny brzusio Ci się już robi", ale mnie się wydaje że to przy wzdęciach tak wygląda...przecież fasolinek jeszcze jest malutki.
 
Witam was mamusie!

Mysza - jestesmy z Toba!!!!

Ja dzs mowie w pracy o ciazy...ale mam stresa, nie wiem czemu. Odezwe sie jak wroce. Pewnie okolo 21
Buziaczki :*
I jak poszło? ja w pracy powiedziałam o ciąży natychmiast, rozmawiałam z kierowniczką, że chciałabym pracować do końca kwietnia aby przeszkolić dziewczynę na moje miejsce, wszystko pozamykać i spokojnie sobie wtedy "leniuchować" a tu pech chciał od 22 marca na zwolnienie poszłamniestety i było mi nawet troszkę głupio. zresztą myślę, że ona ma do mnie o to żal...Chociaż nie wiem... Wiedziała że od 2 lat staraliśmy się o dzidzię... I jak jej powiedziałam to razem ze mną się popłakała... Ale troszkę głupio mi i już...
 
Kokota to nie jest tak do końca z tą toksoplazmozą...Przejście tej choroby w jakiś sposób "uodparnia" ponieważ w Twoim organizmie pozostaja pzreciwciała , które od razu reagują w razie zarażenia. Podobnie jest z innymi zakaźnymi chorobami.

Mysza ale super :)

Ja jutro mam usg , trzymajcie kciuki, bo nie czuję sie za dobrze. Cały czas trzymają mnie lekkie skurcze. Juz mam ich dość...Poród to był jednak pikuś w porównaniu do tego jak sie czuję od kilku tygodni...:( Wiem że to dopiero 11 tydzień ale chyba dzisiaj podczas popołudniowego leżakowania poczułam moja dzidzię . Jestem w 99% pewna że to było nasze maleńtwo :), tak więc nadzieję na to że będzie dobrze mamy nadal...:)
 
Modlisia miałam właśnie pytać co u Was... o której masz wizytę ?
Będę trzymać bardzo mocno! Na pewno będzie ok!
Jak to poczułaś dzidzię ?!? To już się czuje ? Kurka ja nawet nie wiem jakie to uczucie, ale poprzednio 12tc i też nie czułam nic.
 
reklama
Czesc dziewczynki :* Ja dzisiaj miałam wizyte. Musze zmienic sówacek bo jestem w 9 tygodniu ciazy. Zaraz to zrobie. Pozatym to dostalam reklamowke pelna ulotek gazetek o ciazy o porodzie i takie tam. Bylam tez dzis w szkole z mama powiedziec mojej wych. ze jestem w ciazy. Nawet sie ucieszyla. Myslslam ze bedzie gorzej.
U mnie jak pani doktor zobaczylamoj brzuszek to powiedziala ze mam duzy jak na 9 tydzien :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry