Nie tyle chodzi o nakręcanie się, ile o to, że takie rygorystyczne generalizujące opinie nie poparte żadnymi faktami, a jedynie subiektywnymi odczuciami, mogą komuś sprawić dużą przykrość. Jak to mówią: nie oceniaj, żeby i ciebie nie oceniono :-)
Mam takie zdanie na ten temat ponieważ w moim otoczeniu jest wiele par które właśnie mają takie problemy jedni ze względów medycznych a drudzy na własne życzenie.Bo ciągle coś było ważniejsze.Sama usłyszałam że taka młoda jestem i dwójka dzieci dałam sobie zrobić.To była moja świadoma decyzja.Nie chcę za 20 lat biegać po lekarzach i zastanawiać się dlaczego nie mogę mieć dzieci.Przykład znajomi z męża pracy nie chcieli mieć w młodym wieku.A teraz oboje po 40 i problem z zajściem lub utrzymaniem ciąży.Bardzo im współczuje i patrząc na nich nie chcę przeżywać tego samego.
A w ogóle rano byłam na badaniach odbiorę wyniki i do lekarza.
Ale narobiłyście mi ochoty na sałatkę.Tylko muszę najpierw na zakupy wyjść.
Paulinko-ja w pierwszej ciąży też na początku taka zakręcona byłam z tymi terminami ale z czasem doszłam co do czego.