reklama

Listopad 2010

reklama
tylko prosze nie trac przy tym wszystki za duzo nerwowo bo nie warto.

Nie warto? Bez ślubu mój partner nie może podjąć pracy, czyli ciężar utrzymania domu i rodziny spoczywa na mnie. Wkrótce będzie się musiał ubiegać o kolejne zezwolenie na pobyt. Terminy składania papierów wypadają akurat na listopad / grudzień. Wiąże się to z częstymi wizytami w Urzędzie ds Cudzoziemców i przynajmniej jednym przesłuchaniem, gdzie musimy być oboje. Nie uda nam się tego załatwić z noworodkiem w domu. Jesli tego nie załatwimy w terminie, on będzie musiał wyjechać, a ja zostanę sama z dwumiesięcznym niemowlakiem.
Planowaliśmy na sierpień, ale jeśli będziemy musieli iść do tego sądu, najwcześniej termin dostaniemy na październik, listopad. To raczej nie jest czas na pobieranie się biorąc pod uwagę, że termin mam na 2.11.

Nie wiem. Ale ja nie umiem się nie denerwowac kiedy ktoś mi pluje w twarz. Łatwo powiedziec, nie denerwuj się, kiedy ciśnienie samo skacze. Do tego wszystkiego chce mi się ryczeć, bo wstyd mi jest przed moim chłopakiem, że go namówiłam na życie w takim gów**e.

Ale tak z drugiej strony... Byłoby to zabawne mieć ślub z kilkutygodniowym niemowlakiem na ręku. Nie odmówiłabym sobie przyjemności przyjścia tam z dzieckiem, niech płacze i wkurza urzędnika, jak również bez żenady wyjęłabym pierś do karmienia. Oj chciałabym wtedy zobaczyć minę kierownika. :-D
 
Anbar, nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić, urzędnicza opieszałość nie zna granic,
walcz,choćby nie wiem co, nie odpuszczaj dziadom, póki nie ma jeszcze dzidz na świeciei i póki co na siłach jesteś, wierzę,że nie jest lekko i współczuję Ci bardzo,mam jednak nadzieję,że dzięki Waszej determinacji uda się wszystko poukładać,życzę Wam tego z całego serca
 
Ostatnia edycja:
anbar - Kochana kciuki będę tak mocno trzymać aż je złamie :):* Myślę, ze jeśli chodziłoby o jakiś mniej ważny papierek i gdy człowieka czas nie goni można sobie troszkę "odpuścić"... Ale jeśli tutaj w grę wchodzi tyle ważnych czynników to... Moja rada? :] Zamień się w tornado, roznieś ten cały urząd a wstrętnego babsztyla...... Zrób z nim co chcesz :))) Wyobraźnia nie zna granic :D
Ja ciągle biegam po urzędach i załatwiam papierki z budową domu i krew mnie zalewa przynajmniej kilka razy w tygodniu :D A dzidzia zdrowa jak byk :D Takze myślę, ze nerwy przydają się. U mnie zwiększa to determinację, kultura osobista znika (w stosunku to wrednych urzędasów) do tego szczypta cietego języka... I gotowe :)
JA TRZYMAM KCIUKI!!! I DAJ IM POPALIC KOCHANA :)
 
Anbar chyba zle odebralas mnie, chodzi mi ze nie warto tracic nerwow a nie ze nie warto walczyc. Rozumiem cie ze jestes bardzo tym poirytowana i na twoim miejscu rowniez bym byla. Ja rowniez jestem osoba, ktora sie bardzo denerwuje (nawet nie beda w ciazy). Nie chcialam cie niczym urazic, wiec prosze cie nie musisz mnie od razu atakowac.
 
anbar tak sobie myślę że musi być jakieś rozwiązanie tego problemu z nagłówkiem. Przecież to taka pierdoła...może faktycznie wybierz się do kierownika i pogadaj z nim, przedstaw problem i wyjaśnij dlaczego Ci zależy. A jak po dobroci nie pomoże to wtedy tylko walka siłowa zostaje ;-)
Jesteśmy wszystkie z Tobą!
 
tak tak jestesmy kochana z Toba :* Dacie rade, a jak pujdziesz w pon i porzadnie opierdzielisz tega urzedaske to sie nie pozbiera i od razu da wam termin na sierpien :) Krzycz na nia ile wlezie, niech slucha i niech jej sie zrobi glupi ze przez nia kobieta w ciazy musi sie denerwowac :)
 
reklama
Anbar no to już nie możesz odpuścić tej sprawy.
Z tego względu że chwilke pracowałam w "urzędzie" mogę Ci podpowiedzieć, że skarga to jedno i mniej ważna ( bo to jest gra na zwłokę) . Oczywiście ją złóż, alle najważniejsza rzecz to musisz umówić sie na spotkanie z kierownikiem USC i przedstawić zaistniąłą sytuacje. Jeśli jesteś pewna że ten dokument który posiadasz , oprócz mylnego nagłówku zawiera treść która jest wymagana w USC to nie moga Ci robić problemów...Jutro zapisz sie na spotkanie z Pania Kierownik.
Przecież dokument który miałas przywieżc to dokumnet właściwy dla danego kraju a więc w innym kraju może to byc dokument o innej nazwie , ale treść jest najważniejsza...
Czy w USC oprocz potwierdzenia ze dana osoba jest stanu wolnego, wymagają również potwierdzenia że dana osoba jest osoba zdolną do zawarcia małżenstwa?? Może to są dwie różne rzeczy...?

Anbar, w jakim miescie mieszkasz??
Moja kolezanka ma znajomą która brała slub z brazylijczykiem...podobno nie wzieli slubu wmiescie bo wymagali tego dokumentu aaaa kraj jej męża nie wydawał innego tylko zaswiadczenia o stanie wolnym...Wzieli slub w USC niedaleko miasta na wsi, tam podobno nie robili problemów ;)

A i jeszcze jedno znalazłam gdzies w necie bo mnie to zainteresowało, podobno wstarczy zaswiadczenie od konsula kraju Twojego męża że inne zaswiadczenie niz to o stanie wolnym nie są wystawiane i po sprawie ...;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry