reklama

Listopad 2010

reklama
U mnie jeszcze nie pada deszczyk, a to też (prawie) Kraków...
Co do mojego doła, to jakoś chyba złapałam coś poważniejszego niż dół.... w ogóle mam ogromne problemy z jedzeniem....wczoraj zjadłam na śniadanie 3 kromeczki chlebka a potem tylko małą miskę makaronu z sosem..... nie mam na nic ochoty, nie mam siły się ruszać, nic mnie nie cieszy, a mój mąż ma ciężki okres w pracy więc jak wraca do domu to nawet nie ma ochoty ani siły rozmawiać, w sumie ja to rozumiem ale ja cały dzień sama w domu odezwać się nie ma do kogo..... i nawet nie pamiętam kiedy ostatnio mnie przytulał.....a tak ciężko w pracy będzie miał pewnie do końca września.
 
A mnie wczoraj cały dzień bolała głowa, byłam przekonana że będzie lało i niestety znów lampa :-(

W poniedziałek mam wizytę więć będę miała okazję się wyżalić lekarzowi ze wszystkiego co mnie męczy. A bolą mnie nogi, kręgosłup i wczoraj strasznie brzuch. Zamartwiam się bo bliźniakom chyba robi się ciasno, może moja skóra nie nadąża się rozciągnąć. W każdym razie czuję straszny ucisk w brzuchu i tylko leżenie na lewym boku mi pomaga.
I prawie nie mogę jeść bo czego bym nie zjadła to zaraz nie mogę oddychać.
AAAA i jeszcze mam problemy z sexem jak już mnie naszła ochota to się nie udało nawet minuty. Nie wiem czy o tym też mówić lekarzowi ale czuję jakbym miała pęcherz na wierzchu i za przeproszeniem jakbym miała się za sekundkę posikać. Też tak macie? Czy u Was w tym temacie wszystko w normie :-)
 
Lenna ja to już seksu od dłuższego czasu unikam jak ognia poprostu mi nie fajnie,za sucho i ciągle tylko myśle czy mnie skurcze nie złapią:-(
Amerie pocieszam i wiem co czujesz.Pierwszą ciąże przeryczałam,że jestem praktycznie sama bo i tak było m. w pracy a ja sama w czterech ścianach.Dodam,że nie mam rodzeństwa,moi rodzice już nie żyją.M. się starał jak mógł ale mi i tak nie pasowało.Myśle,że w dużej mierze nasze hormony szaleją i widzimy to co do niedawna było niezauważalne.Trzymaj się kochana.
 
amerie - jejciu kochana mam nadzieję ze ten zły humor i dołek już niebawem Cię opuszczą :* Każda z nas chyba miała choć raz trudny okres w czasie ciąży... U mnie też było nieciekawie w 1 trymestrze - nawiedzały mnie takie humory ze dziwię się ze mąż to wytrzymał... A moze gdzieś byś się wyrwała? Niewiem zapisała moze na jakieś ćwiczenia dla ciężarnych (ruch naprawdę poprawia humor i wyzwala cheć do życia)... Pomyśl co sprawia Ci przyjemność i pozwól sobie na to - w końcu kiedy jak nie teraz? :) Teraz Ty i Twoje maleństwo jesteście najważniejsi więc mozecie sobie pozwalać na więcej niż zwykle :)

Dziewczyny powiedzcie mi który tydzień jest pierwszym tygodniem trzeciego trymestru ciąży? Co czytam to inaczej piszą :/
 
lenna1982 moze to zalezy od pozycji ? mnie tez tak z tydzien temu cisnelo i zamienilismy sie miejscami i bylo juz ok :D

Amerie ja tez mialam ostatnio taki problem z jedzeniem. Przez 3 dni jadlam jakies drobne posilki na sile.. Schudlam wtedy polowe tego co przytylam. Teraz tez jem malo, lekkie sniadanie, potem cos cieplego staram sie na obiad zjesc i tyle. A tak to caly dzien owoce i woda. Mysle ze to w duzej mierze przez pogode, w takie goraco nikomu chyba nie chce sie jesc. Rozumiem jak sie czujesz, bo u mnie tez tak srednio przez ostatnie 3 dni. Mój P. wstaje o 5:30 i wraca po 18, idzie sie myc, zjada obiad i sie kladzie spac. Wczoraj to mi powiedzial wprost ze nie ma sily na okazywanie czulosci. Nie dziwie mu sie w sumie, bo wiem ze nie pracuje lekko, widze jaki wraca wykonczony. A do tego wczoraj im facet na budowie zasłabł jak robili dach i szef zarządził żeby pracowali od 5 a nie od 7. Zeby ominąć najwieksze upały i z dachu schodzic juz kolo 9-10, i co najwazniejsze jak najszybciej go skonczyc. Wiec dzis w nocy budzik o 3:30 dzwonil, bo o 4 wyjazd. Ciekawe ile to potrwa :/ a mial dzis miec wolne zeby isc ze mna na polowkowe :(

Madziaczek, Ty o 17, a ja o 16. Wiec trzymam kciuki mocno, a Ty trzymaj za mnie :tak:
 
Ostatnia edycja:
Ania_ch trzymam kciukasy i mam nadzieje a właściwie pewna jestem,że obie przyniesiemy same dobre wieści:-)
Teraz to masakra z pracami na zewnątrz.Mój M.budowlaniec drogowy i też właśnie zdecydował przed kilkoma dniami,że zaczynają prędzej no i tylko do 14,bo chłopaki prawie padali.
 
reklama
Witam piątkowo :-)

Ale naskrobałyście od wczoraj , no no no. Witam również wszystkie nowe mamusie. Tak nas tu dużo, że jak nadrabiam zaległości to się gubię :-).
U nas wczoraj padało wieczorem i w nocy, więc było prawie znośnie. Ale na dzisiaj zapowiadją jakieś chmurki i deszczyk :-), już nie mogę się doczekać. Tym bardziej, że przyjeżdza do mnie moja kochana sistra z małym i z mężulkiem, i troche cienia by się przydało, bo w chacie nie chcemy siedzieć cały weekend. No i pewnie żadko będę zaglądać a w poniedziałek będę miała duuuuzo do nadrobienia.
Życzę powodzenia mamusiom, które maja dzisiaj wizyty u lekarza :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry