Agrafka-dobrze że trafiłaś na dobrego lekarza i wszystko już w porządku.Uważajcie na siebie.
Elzu-wiesz ja jestem bardzo optymistycznie nastawiona na świat.Z Julką od początku wiedziałam że dam rade i tak powtarzałam sobie do samego porodu.A jak urodziła się Julcia to w ogóle miałam pewność na milion procent że dam rade.Sama zobaczysz jak położą dzidziusia na brzuszku,poczujesz bicie serduszka tak maleńkiej istoty.Wszystko co myślisz teraz zniknie i będziesz najszczęśliwsza na świecie.I tak samo było z porodem na izbę przyjęć pojechałam z uśmiechem na twarzy aż babka zapytała co mi tak wesoło,a co ja płakać miałam cieszyłam się że za kilka chwil zobaczę moje dziecko.W ogóle poród miałam super i teraz też tak będzie.
Tofiś-ten pomysł z prezentem to fajny jest.Tylko nie wiem czy moja Julka to zrozumie bo Ona będzie miała zaledwie 18miesięcy.Ale trzeba będzie coś pomyśleć jak to rozwiązać.
Skorpionica-wiem co to znaczy rwa kulszowa.W pierwszej ciąży męczyła mnie przez prawie dwa miesiące.Masaże i ćwiczenia nie pomagały później samo przeszło.Ale co się namęczyłam to moje.