reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Listopad 2010

reklama
Witam Kochane :*

Ja na szczęście srednio za wędzonymi rybkami przepadam... Ale taki łosoś z grila :))) Sama słodycz :)

Co do prania to zakupiliśmy ostatnio nowiutką pralkę, bo nie mielismy - taka okazja się trafiła ze SZOK!! Firma BEKO 1300 obrotów i 7kg, sama dobiera ilość wody do prania itp za niecałe 600zł :D Dostałam namiary do faceta który sprowadza z angli sprzęt agd tylko z wystaw sklepowych. Niektóre mają niewielkie otarcia czy coś w tym stylu. Nam się trafiła piękna nie ruszona :) Chrzest bojowy już miała :D Pierze świetnie hehe Niesamowite jak można się pralką podniecać :D
Białe ubranka dla małego mam juz uprane, poprasowane i schowane :) W przyszłym tyg zabieram się za kolorowe :)

Dziewczyny podpowiedzcie mi czym dobrze wyprać bardzo jasny (z brązowymi elementami) dywan... Ale taki z tymi długimi włosami... Nigdy nie prałam dywanów i nie za bardzo się orientuję co kupić... A moze jakieś domowe sposoby są lepsze...? Będę bardzo wdzięczna :*:*:*
 
Witajcie Kochane!
Ojej dwa dni nie byłam na BB i aż 9 stron.
Amerie, Lenna i inne Chorujące- trzymajcie się!!!!!!!!!!
LLF ja też dołączam do chętnych do pomocy Anarien!
Mati i (sorki już nie pamiętam która) termin spłaty babki mamy na 13.10, złożyłam papiery o kredyt ale do tego 13go kasy napewno nie będę miała, martwię się, torba w 90% spakowana, ale ciuszki to zamierzam zacząć prać u rodziców. A tak marzyłam że będę u siebie układać te maleństwa.
Aniu mój zapomina o wszystkich datach, ba wogóle ma pamięć krótką. A ja mam problem bo teraz dzień chłopaka, 3.10 - 1 rocznica ślubu i 4.10 jego urodziny. Co tu wymyśleć?
 
hejka:)

ja jakos osatnie dni spedzam w wyciszeniu i trosce...jak dam rade z 2 dzieci...zaczelo mnie to przerazac:(:( boje sie poprstu.....jeszcze do tego moj M. ciagle ma o cos pretensje....wrrr

mocno was caluje;*
 
Karmelka widzisz ty jesteś w ciąży a on ma humory :) Ściskam mocno i wypoczywaj mimo to.

A ja dziś z nową porcją energii zaczynam niedzielę, po śniadaniu, a że fajna pogoda, to troszkę ogarnę i się i dom i jakeś wyjście sobie zorganizuję, potem może gdzieś na kawkę
 
Witam się porannie:)
Ja dzisiaj humorek niezbyt dobry bo mąż pojechał na 5dniowe szkolenie i zostałam sama, wraca w piątek nad ranem. I w następną niedzielę znowu wyjeżdża na tyle samo. Mam nadzieję, że się nie rozpakuję bo by się chyba zapłakał. Tydzień temu byłam u gina i szyjka długa, zamknięta więc nic nie zapowiada przedwczesnego porodu ale to nigdy nic nie wiadomo, teraz już coraz bliżej.
karmelka- ja też mam obawy jak sobie poradzę itd, bo to moja pierwsza dzidzia więc Tobie się nie dziwię. Ale pomyśl o tym, że spotkało Cię podwójne szczęście:) Trzymam kciuki i głowa do góry!
pozdrawiam wszystkie ciężaróweczki!
 
Kochane, strasznie Was zaniedbałam ostatnio :zawstydzona/y: U nas wszystko zgrubsza w porządku. W poniedziałek chyba wybiorę się do gin, zwolnienie mi się kończy i w ogóle każdy pretekst żeby upewnić się, że wszystko ok jest dobry. Ostatnio psychicznie troszkę słabiej - moja przyjaciółka, która wcześniej miała orzeczoną bezpłodność i zaszła w ciążę - straciła dziecko... Tak strasznie mi jej żal, bardzo chciała Maluszka. Poza tym oczywiście czuję się nieswojo - nie chcę jej urazić swoim wyglądem, brzuchem, jakimś nieprzemyślanym tekstem... Trudna sprawa, tym bardziej, że to na jej ślub miałam jechać w październiku. Najgorsze jest to, że praktycznie z dnia na dzień sytuacja zmienia się o 180 stopni. Na wizycie jej ginka powiedziała, że dokładnie słyszy puls i że wszystko jest super (a Asia miała bardzo słabe wyniki hemoglobiny - poniżej 8 i poważną infekcję gardła, którą miała leczyć wg niej malinami) a dzień (!) później inny gin po usg powiedział, że już od ponad tygodnia nic się nie rozwija i że ciąża jest martwa... Szok, nie? Szczerze mówiąc, odradzałam jej tę lekarkę - ma opinię wszystko wiedzącej baby, która od 30 lat w ogóle się nie dokształca... Ech, ciężka sprawa.

LLF ja też bardzo chcę pomóc Anarien - bardzo proszę o priva w tej sprawie...

Poza tym u nas ohydna pogoda, zimno i pada... Mieliśmy dziś jechać na targ staroci ale wolę nie ryzykować spacerów w deszczu. Możecie polecić jakąś super książkę na taki jesienny czas? Raczej mało "babską" bym preferowała ;-) Z góry dziękuję. Uwielbiam czytać, potrafię zarwać noce jak lektura ciekawa. Ciekawa jestem czy jak będzie Leoś to będzie to możliwe, czy raczej nie będę już w stanie składać literek ze zmęczenia :-)

Miłej niedzieli, Kochane!

Paulinka - super, że będziesz częściej
AniaCho - dobrze, że już w domku - przepraszam, że się nie odzywałam...

Ja też powoli pakuję torbę do szpitala, wczoraj zamówiłam na Allegro podkłady, nie mam jeszcze kapci, szlafroka i koszuli do porodu.

Zakończyliśmy SR - pozytywnie oceniam nasze zajęcia. Na ostatnich, panowie byli aktywną stroną i uczyli się jak masować, dotykać i po prostu jak być z nami w czasie porodu żeby przyniosło to jak najlepszy efekt... Uczyliśmy się też wiązać chusty. Strasznie mi się to podoba. Wyszła mała nieścisłość, wcześniej czytałam że dla noworodków najlepsza jest pozycja żabki a panie na SR mówiły, że dla takich Maluszków sprawdza się tylko tzw. "kołyska". Mam zamiar z tej rady korzystać, łącznie z noszeniem Leosia pod własną kurtką w zimie :-) Taka kangurzyca będzie ze mnie ;-)
 
holly - to dziwne o chustach co piszesz, bo 2 tyg temu byłam na warsztatach wiązania chust i pani właśnie dla maluszków zalecała wiązania z pozycją żabki. A zwłaszcza dopóki dzieciątko nie ma zrobionego usg bioderek...
 
reklama
Holly bardzo współczuję Twojej przyjaciółce...takie historie zawsze są tragiczne..

Ja też uwielbiam czytać, ale przez 3 ostatnie lata studiów zaniedbałam czyatnie z przyjemności, bo moja anglistyka wymagała odemnie maaaasę lektur. Ale ostatnio nadrabiam:) Bardzo lubię książki psychologiczne. Ostatnio przeczytałam "żona mormona"...polecam:) i 'jedenaście minut' autorka: picout... bardzo wciągające ksiązki....
 
Do góry