Witam ;-) My po obiadku. Byłam wczesnie dzisiaj z małym na spacerku ,ale tak wiało ,że szybko wycofaliśmy sie do domu. Teraz cały czas pada i bardzo pochmurno.
Co do towarzystwa przy porodzie ,to mój ze mną był cały czas 8 godzin nawet siku nie poszedł :-) Przed porodem narzekał ,że nie wytrzyma ,pewnie zemdleje ble ,ble. Ja na znieczulenie nie mam co liczyć bo najbliższy szpital który by je oferował jest jakieś 100 kilometrów odemnie. Chyba ,że wyjdzie plan z przeprowadzką i bede rodzić gdzie indziej. Tak sobie myśle,że poród jakoś dam rade,niby drugi łatwiej,ale po u mnie był koszmar, 6 tygodni sikałam na stojąco hi

Gdyby nie mąż nie dałabym rady. Za to moja koleżanka rodziła miesiąc temu, zajeło jej to 1,5 godziny i po też oki ,a więc każda z nas ma inaczej.
Patrze na allegro łóżeczka :-) oczywiście turystyczne ,drewnianego już nie kupie. Powoli zaczyna dopadac mnie szał zakupów ,chociaz wiekszosc rzeczy mam po małym ale jakieś napewno dokupie. Jak bedzie dziewczynka to już wogóle ,chociaż pare różowych ciuszków też mam. :-)
Gdzieś czytałam tutaj na forum o lodach nie pamietam w którym temacie ,właśnie czekam mój mi przywiezie

waniliowe z bakaliami i do tego orzeszki. Nie wiem czemu lubie jeść z orzeszkami. Mniam czekam ,za jakies 40 minut powinnien być
