reklama

Listopad 2011

Dzień dobry kochane:)
Mój mały głodomor śpi, ja wzięłam szybki prysznic i się melduję:)
Kurcze wczoraj mialam taki nawal, że Polunia cała w mleku była, dławiła się i nie nadążała z cieknącym mlekiem.
Dziewczyny, ja dzień przed odejściem wód, czułam się super, byłam u fryzjera obciąć grzywkę, zatankowałam auto, kupiłam z babcią małej rożek i zjadłam gofra namieście (wcześniej każdego dnia skurcze i śluz), a akurat wtedy zero skurczy, mała wojowała w brzuchu, nawet śluzu nie było! A w nocy z pn na wt zaczęłam rodzić! Także na to nie ma reguły, może wziąć znienacka, jak ból głowy ;)
Kachutka kochanie, trzymamy za WAs mocno &&&&&&&&&&&&!
Niuninia zgadzam się z dziewczynami - na oddziale bę∂ziesz Ty i maleństwo stale pod opieką, monitorowane, będzie mala dobrze:*
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć mamuśki :-)

U mnie noc dzisiaj spokojna i co jest dziwne ani razu nie wstawałam sii i nawet nie budziłam się przy przewracaniu za bardzo. Mam teraz w planach solidnie odpocząć i nabrać sił do nowej roli w życiu. Dzisiaj wieczorem czeka mnie jeszcze wizyta u lekarza i zobaczymy co tam u mojego dzidziolka słychać :-)

Gola fajnie, że sie tak szybko wdrążyłaś w rolę mamy i tak spokojnie Ci to przychodzi, a skoro masz już czas na forum, więc widać, że nowe obowiązki Cię nie przytłaczają. Pola słodziutka :*

Niuniunia ja na Twoim miejscu bym sie nie zastanawiała tylko zostawała w szpitalu. Zawsze to bezpieczniej.

Kachutka &&&&& :-)

I przepraszam, ze reszcie dziewczyn nie odpiszę, ale nie dam rady nadrobić całego wczorajszego dnia. Trzymajcie się maminki i brzuchatki :*
 
Dziewczyny wczoraj się poryczałam, bo mała nie nadążała ze ssaniem piersi, mleko ciekło, ona cala brudna w mleku, miałam znowu nawał, dziś już ok, pomaga mi prysznic i masowanie no i karmienie. Mam poza tym zajebistą huśtawkę hormonalną i jakoś tak mi dziwnie:( Fajnie tylko, że mała grzeczniutka, je, śpi i kupkuje. Wczoraj ją pierwszy raz kąpałam i kurde dziewczyny zalałam cała sofę bo się kurek od wanienki spierniczył i nie trzyma, stres niezły...
Dziewczyny, bałam się jak sobie poradzę, ale my baby mamy to już genach, każda z nas wie co robić to przychodzi samo, naturalnie, więc nie obawiajcie się - każda z nas ma ten instynkt!
 
Witam z rana, jestem nowa na forum, chociaż termin porodu mam na dziś...:szok: To moja druga ciąża ale zaczynam świrować. Boje się piekielnie tego co może się zdarzyć... tak Was podczytuje juz jakis czas i miło sie tu u was wydaje :):-)
 
Dzien dobry kochane.

WitajGosiek 88. Kto wie może juz dnia na trochę nas opuscisz:happy:
Gola kochana. Odciągaj pokarm i go mroz. Bedzie na potem idealny, nawet mąż czy mama bedą mogli nakarmić jak ty będziesz na kawie z kolezaneczkami. :-p

U mnie noc jak zawsze. Jeki przy zmianie pozycji. Jedno siku , a teraz rano totalny spokój. Czy szanownemu panu Alexandrowi juz naprawdę sie nie nudzi ?No i ta pozycja- czy go główka nie boli? Od miesiąca do góry nogami:szok:

Kachutkatrzymam kciuki

Dziewczyny a wiecie co u Angie - bo może ja coś przeoczylam, ale jakoś dawno nic nie słyszałam.
 
winki mam taki najtańszy laktator za 30 zł i on źle odciąga, wciąga mi całgo sutka z otoczką, a ta otoczka nie jest jakaś super mala, zaraz idę dobudzać mój żywy odciągacz;)
 
a czy na forum jest jakaś kilku krotka (że tak powiem) mama :) ? Ja dziś mam ból w okolicach spojenia, ciężko mi przesuwać nogami, czy któraś tak miała, bo ja przy pierwszym dziecku tak nie miałam.:rofl2:
 
Witajcie maminki w dwupaku i rozpakowane,
Ja juz nie liczę, ile razy wstaję każdej nocy na siku, ale na pewno więcej niż 3 razy.
Gola to coś dla Ciebie:

Zbyt szybki wypływ pokarmu

Gosiek88- witaj nowa mamo :-)
Niuniunia jeśli dasz radę, odezwij się ze szpitala, nie smuć się!
Za Kachutkę &&&&&&&, niech nam się szybko chwali Dzidziolkiem!
Winki, Martttika mi ginekolog powiedział, że z rozpoczęciem porodu nie ma reguł, najczęściej bez uprzedzenia. Niektóre dziewczyny chodzą z rozwarciem i brakiem czopu czy skórczami po 2 tyg. a u niektórych spontanicznie się akcja rozkręca. Mnie w nocy parę razy obudziły boleśniejsze twardnienia brzucha i sama nie wiem czy wtedy zapisywać godziny czy natura sama mnie obudzi w odpowiednim momencie ??:eek:
 
reklama
Angun ja się zdaję na własną intuicję, bo w końcu porodu nie da się przegapić :-) Można co najwyżej za późno dotrzeć do szpitala, ale nie sądzę, żeby akcja tak szybko się rozkręciła;-) Psychicznie już się nastawiam na spotkanie z maleństwem i na mnóstwo "nowości". Mam nadzieję, że na dzisiejszej wizycie dowiem się kiedy mniej więcej będę rodzić, bo ja do końca to mam nawet termin nie wyznaczony, a ten z suwaczka jest bardzo orientacyjny, bo miałam okresy baaaaardzo nieregularne (o ile w ogóle je miałam :eek:) i to mnie tym bardziej dobija, bo z jednej strony chcę już rodzić, z drugiej nie wiem czy już mogę z medycznego punktu widzenia, ale ostatecznie to już ostatnie dni (oby :-))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry