reklama
Ssabrinaa, a robiłaś test z krwi? Ja zamiast paskowego pierwsze co to poleciałam na pobranie, żeby być pewną
I wyszło 30U/l, a po kolejnych dwóch mogę powiedzieć, że wszystko wzrasta i ma się dobrze 
Co do pogody, mam ochotę iść w plener i robić zdjęcia, wyspałam się jak nigdy od ostatniego tygodnia (nie obudziłam się w nocy, a to u mnie rzadkość), jestem pełna energii... tylko boję się tych nudności. Czasami nie dzieje się nic, jak wczoraj, a w poniedziałek bałam się ruszyć z domu, żeby przypadkiem nie zwymiotować na ulicy... najgorsze jest to, że nie mam porannych mdłości, tylko południowe, więc jeszcze może się zacząć.
Mauł, trzymam kciuki, może już zobaczysz wszystko. Mnie lekarka kazała się wstrzymać 2 tygodnie po wizycie, a ja i tak idę dopiero 3 bo nie było miejsc wcześniej... więc czekam jeszcze tydzień i chcę już słyszeć serduszko!!!
Co do pogody, mam ochotę iść w plener i robić zdjęcia, wyspałam się jak nigdy od ostatniego tygodnia (nie obudziłam się w nocy, a to u mnie rzadkość), jestem pełna energii... tylko boję się tych nudności. Czasami nie dzieje się nic, jak wczoraj, a w poniedziałek bałam się ruszyć z domu, żeby przypadkiem nie zwymiotować na ulicy... najgorsze jest to, że nie mam porannych mdłości, tylko południowe, więc jeszcze może się zacząć.

Mauł, trzymam kciuki, może już zobaczysz wszystko. Mnie lekarka kazała się wstrzymać 2 tygodnie po wizycie, a ja i tak idę dopiero 3 bo nie było miejsc wcześniej... więc czekam jeszcze tydzień i chcę już słyszeć serduszko!!!
Ssabrinaa
Podwójna Mama ☺️
ponko z mila checia bym poszla na ten tes z krwi
tylko tutaj w UK procedury sa troszke inne zanim bym dostala sie do lekarza minal by tydzien,potem ublaganie lekarza na skierowanie na to badanie a i tak by mi nie dal
bo pierwsze zapytanie by bylo czy robilam zwykly test jesli byl pozytywny to nic wiecej nie trzeba
juz to raz przerabialam i nic nie wskuralam,wiec testy testami ale mysle ze az tych 6 testow nie moglo by byc felernymi
a za tydzien pojde wyslac probke do szpitala wiec wszystko bedzie jasne
Wlasnie pije herbatke imbirowa
i pomaga mi z tym zamuleniem ;-)
Mauł kciuki zacisniete &&&&& obys juz uslyszala swoje male serduszko :-)





Wlasnie pije herbatke imbirowa

Mauł kciuki zacisniete &&&&& obys juz uslyszala swoje male serduszko :-)
Ostatnia edycja:
rozumiem, widzę, że tam to wygląda zupełnie inaczej. Tutaj lekarz się mnie nawet nie zapytał, czy robiłam test tylko jak powiedziałam, że spóźnia mi się miesiączka to powiedział, że na ciążę mała szansa, ale jednak dla mojego spokoju zapisze mi badania. No i proszę
Chodziło mi o to, że się upewniasz i upewniasz, a test z krwi zrobiłby swoje i jeszcze powiedział, czy wszystko się rozwija prawidłowo.
Następną ciążę będę już przechodzić w UK (planuję dwójeczkę, a co
, a wynosimy się zaraz po moim licencjacie, więc dobrze wiedzieć takie rzeczy.
Następną ciążę będę już przechodzić w UK (planuję dwójeczkę, a co
Ssabrinaa
Podwójna Mama ☺️
ponko no to dobrze wiedziec bo ja ostatnim razem szok przezylam ale nie bede o tym pisac ;-) jedynie tyle ze ciaze tutaj prowadzi polozna albo lekarz rodzinny,ciezarna nie ma kontaktu z ginekologiem praktycznie w ogole
USG tylko 2 razy pierwsze kolo 12tc a drugie polowkowe po 20tc
i jak oni to mowia do 12tc wszystko sie moze zdazyc jesli dzidzia jest silna to przetrwa 



Jestem w szoku. To samo słyszałam o krajach skandynawskich i wychodzi na to, że "postępowość" w medycynie nie zawsze jest za utrzymywaniem ciąży w pierwszych tygodniach... ;/ W sumie pewnie będąc na twoim miejscu też bym robiła ciągle testy ciążowe, żeby wiedzieć, czy maluch ciągle jest... teraz czekam dwa tygodnie między betą a USG i się stresuję, boję się, że coś jest nie tak
Ale jak zawsze histeryzuję, będzie dobrze.
Ssabrinaa
Podwójna Mama ☺️
ponko nie martw sie wszystko bedzie dobrze ;-) i pamietaj musisz uwierzyc w swoja fasolke i myslec pozytywnie
No a co do krajow to mysle co kraj to inny obyczaj :-) ;-) A ja wcinam kanapeczke z bialym serem i rzodkiewka
Wczoraj dziewczyny to znowu mialam caly dzien takie uczucie pustki no normalnie wieczny glod
podobno apetyt to dobry znak ;-)



To nie do końca jest "postęp" dla mnie... To się sprawdza w przypadku typowych kobiet, bo faktycznie, do końca pierwszego trymestru ronią się najczęściej te ciąże, w których dziecko i tak nie mialoby szans na przeżycie... ale,
są też pewne problemy, pewne kobiety z poronieniami nawracającymi, gdzie winna nie jest genetyka, występuje inny czynnik, który można łatwo skorygować lekami.
Tutaj, w naszym kraju - takie dziewczyny są objęte lepszą opieką i szybciej trafiają do odpowiednich specjalistów.
są też pewne problemy, pewne kobiety z poronieniami nawracającymi, gdzie winna nie jest genetyka, występuje inny czynnik, który można łatwo skorygować lekami.
Tutaj, w naszym kraju - takie dziewczyny są objęte lepszą opieką i szybciej trafiają do odpowiednich specjalistów.
reklama
Skoro dobry znak to u mnie będzie wszystko w porządku, bo jem za 3 słonie, jestem co chwilę głodna i wczoraj mój A., jak byliśmy na mieście zjeść to powiedział na serio: weź sobie do domu te resztki i tak zaraz będziesz głodna
. Trochę dziwnie się poczułam, zwłaszcza, że naprawdę dużo wcinam i wiem, że ma rację. Wracamy z obiadu do domu a ja po chwili... zjadłabym coś
i tak codziennie.
Mnie po białym serku ostatnio było strasznie niedobrze i nawet nie mogę o tym myśleć
Najgorsze jest to, że chcę zapchać nudności, a w domu pustki w lodówce i muszę czekać na A. aż wróci z zakupami...
Leika, ja też tego nie uważam za postęp, ale pewnie skoro tak robią to mają jakieś powody. Ja wierzę z całego serca w zachodnią medycynę po tym, jak teściowa przechodziła nowotwór w Polsce i powiedzieli jej, że jest bez szans, a w Szwajcarii zoperowali ją od razu. Ona wyszła bez szwanku, a koleś operowany w PL z większymi szansami na wyjście z tego wyszedł z paraliżem twarzy. Stąd też moja decyzja na poród w prywatnym szpitalu, nawet jeśli będziemy musieli się zapożyczać na to.

Mnie po białym serku ostatnio było strasznie niedobrze i nawet nie mogę o tym myśleć
Leika, ja też tego nie uważam za postęp, ale pewnie skoro tak robią to mają jakieś powody. Ja wierzę z całego serca w zachodnią medycynę po tym, jak teściowa przechodziła nowotwór w Polsce i powiedzieli jej, że jest bez szans, a w Szwajcarii zoperowali ją od razu. Ona wyszła bez szwanku, a koleś operowany w PL z większymi szansami na wyjście z tego wyszedł z paraliżem twarzy. Stąd też moja decyzja na poród w prywatnym szpitalu, nawet jeśli będziemy musieli się zapożyczać na to.
Ostatnia edycja:
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 0
- Wyświetleń
- 195
- Odpowiedzi
- 9
- Wyświetleń
- 1 tys
- Odpowiedzi
- 16
- Wyświetleń
- 718
- Odpowiedzi
- 13
- Wyświetleń
- 2 tys
Podziel się: