• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2011

ponko hormony w ciazy daja w kość :tak: oj powiem ci ze w pierwszej ciazy i po porodzie sama duzo sie obrazalam na męża :sorry2: jak teraz o tym pomysle to chłopakowi współczuje bo bylam niedozniesienia. Choć on nie ułatwiał mi trudnego zadania jakim bylo macierzyństwo i zajmowanie sie domem, wiec chodzilam ciagle poirytowana. A wiec wina lezała pośrodku.
Spróbuj odetchnąc nim zaczniesz sie zloscic. Wiem ze to jest trudne, ale da sie zrobic ;-) kilka glebokich wdechow, a jak sie nad sprawa pomysli to problem staje sie mniejszy niz sie wydawal na poczatku. Warto zachowac spokoj dla siebie i dla maluszka :tak:
 
reklama
Wiecie co? A mnie denerwuje to, ze jak ja się deneruję to wszyscy mówią "pomyśl o dziecku". Ale nikt nie myśli o mnie, ani o tym, ze sam przyczynia sie do tych nerwów! To ja mam myśląc o dziecku wszystko znosić, a inni mogą mnie denerwować?! Przeciez to, ze nie bedę się złoscić za zewnątrz nie oznacza, ze nie mam nerwów w środku, a nad tym cieżko zapanować. Uważam,ze wszyscy w kolo powinni nas wspierać.
 
Mnie się w ogóle wydaje ostatnio, że wszyscy tylko cały czas o dziecku myślą, o mnie już zapominając. Nawet jak moja siostra prezenty poprzywoziła z Francji to dla każdego coś, a dla mnie coś dla dziecka, oczywiście. Jakbym już nie była odrębną osobą, która ma jakieś potrzeby. Wszyscy w kółko co tam u małego, jak się ciążowo czuję itd. a jednak nikt się nie zapyta o jakieś moje osobiste plany, nawet na kawę nie zaprosi, bo ja teraz ciężarna to o czym ze mną można gadać, a przecież na tym świat się nie kończy i chociaż jest to ważna część w moim życiu teraz to nadal mogę rozmawiać o tym co kiedyś... ;/
 
Ponko rozumiem Cię... Ty kiepsko zaczęłaś dzień, ja kiepsko skończyłam - chyba godzinę ryczałam po ciężkiej rozmowie z rodzicami właściwie z mamą... Często jesteśmy odpychane, a przed nami wychodzi nasze dziecko, przykre... Mam bardzo podobne do Ciebie odczucia, a ryczeć mi się chce ciągle :(

Zaraz wybieramy się z synkiem po wczorajsze wyniki - od dwóch dni miał czeronawe siuśki, więc nie czekając dłużej badania zrobiłam mu zna własną rękę - mam nadzieję, że będą dobre...
 
Kati powodzenia na USG:D
Julianna witamy w naszym gronie;)
Ponko współczuję Ci kochana, ja też tak mam często. Najgorsze jest to, że faceci nie zdają sobie sprawy z tego co się z nami dzieje i jakie zmiany w nas zachodzą... Ja ciągle słyszę "pomyśl o dziecku", ale nikt nie powie nawet pomyśl o sobie... Ja miałam swoje koleżanki z którymi przed ciążą widywałam się baardzo często, można powiedzieć, że nawet co drugi dzień. Teraz żadna się nie odzywa, nie zaprosi na kawę, nie napisze nawet głupiego sms-a, dosłownie nic... Tak więc wiem doskonale co czujesz i nie popieram tego bo nam to robi dużą przykrość, czujemy się dosłownie osamotnione...

U mnie dziś chłodno kochane, przynajmniej mam czym oddychać. Zjadłam śniadanie po którym mi się nie dobrze zrobiło i zaczął mnie tak dziwnie jakby żołądek boleć chyba nie powinnam jeść ketchupu z majonezem... Dziś mam troszkę lepszy nastrój choć wszyscy mnie wnerwiają dziś, a najbardziej dzieci i moja mama, która co chwila coś mi gada. Nie cierpię rządzenia, a ona zaczyna przesadzać.
 
Cześć dziewczyny ja też zaczełam dzień koszmarnie. Robiłam małemu we wtorek badania na borelioze i dzisiaj rano dzwonie po wyniki. Pani z przychodni mnie zna to dzwonie żeby mi powiedziała,a ona że widziała POZYTYWNY ,ale już sprawdza upewnić się. Nie macie pojęcia co czułam gdy to usłyszałam. Kazała mi zadzwonić po 5 minutach bo coś nie mogła znaleźć. Ok to się rozłączyłam i czekam ,było to najdłuższe 5 minut. Dzwonie ,a ona do mnie ,że to inny Kacper i mojego małego wyników jeszcze nie ma I mam zadzwonić po 11. :wściekła/y::wściekła/y: Zła byłam bo już przez te 5 minut to morze łez wylałam. Teraz czekam martwie się strasznie! Trzymajcie kciuki później dam znać co wyszło.
 
Hej laseczki :-)
Widze ze dzien dzisiaj zaczynamy w kiepskim nastroju:oo2: Ja na szczescie obudzilam sie w dobrym i nikt mnie nie zdenerwowal:tak: ale w nocy za to kiepsko dosc spalam ehh ale rano to odespalam bo dopiero co sie obudzilam :-D
Wy tyle tego naprodukowalyscie od wczoraj popoludnia ze nie zdolam tego teraz ogarnac,zrobie sobie sniadanko i bede miec poranna lekture :-D
 
Ewa 3mam kciuki!!! :tak:


Dziewczny, a jak sie dzidzia urodzi to dopiero wtedy sie zaczyna - tylko je wszyscy z rodziny widza i obdarowuja prezentami. Pytaja ciagle o maluszka a czasem zapytaja jak sie czuje młoda mama, za to o samopoczuciu młodego ojca to juz kazdy zapomina zapytac. :sorry2:

Bedac w ciazy tez dostawalam mase rzeczy dla dziecka, a dla mnie tyle co i nic. No bo przeciez w dwupaku jestem :-p Ale po narodzinach wcale nie bylo duzo lepiej.

I tak najwiecej dała popalić mi moja mama - w kółko powtarza ze nie moge sie denerwowac, a sama przyczynia sie najbardziej do mojego stresu. Zamecza mnie swoim gadaniem na maxa :no:
 
Ewa87 -oj bidulko ale cie głupia baba nastraszyła. Jak może coś takiego mówić bez dokładnego sprawdzenia. Za pól godziny będziesz już spokojna.

Kati82 - witaj ,milo ze ktos z Poznania. Ja była wczoraj w sklepie ,chyba się nazywał Akpol na Rondzie Rataje ,zaraz przed zjazdem na Polanke. Od Rataj w stronę Śródki. Ogromny i mają wszystko. Nic na razie nie kupiłam ,ale kupie przed samym wyjazdem ,bo po co mam to u mamy teraz trzymać. Koleżanka mówiła ,ze tam taniej niz w Pati i Maxie. Tam jeszcze nie byłam wiec nie gwarantuje.
Mam nadzieje ,ze trochę się poprawi bo w niedziele jedziemy na agro. Raz co innego niz morze ,za to las ,jezioro ,grzyby. Byle by nie padało non stop. Juz się nie mogę doczekać. Książki ,mamusia,brak męza, brak netu - bezcenne :-)

Julianna -witaj

Dziewczzynki o 13.30 mam polowkowe w 3D. Oczywiscie zaczynam sie martwic. Potrzymajcie kciuki przez moment. Prosze

Przywiezli wlasnie nam nowa kanape z Ikea ,ide ja rozpakowac. Miłego dnia
 
reklama
Ewa co za glupia baba ona nie powinla tak bez wynikow w rece mowic pacjenta a bo ona widziala ze taki wynik ehhh co za baba.A Ty sie nie denerwuj bo bedzie wszystko w porzadku,zobaczysz.
winki nie denerwuj sie,kciukasy zacisniete &&&&&& powodzonka ;-):-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry