czesc dziewczyny,
ostatnio nie mialam czasu zeby do was napisac ale podczytywalam co u was.
W sobote bylismy na 3 urodzinach Nataszki, Kinga nie bardzo byla zadowolona i nie posiedzielismy za dlugo ale w sumie nie narzekam bo nie za bardzo przepadam za tamtym towarzystwem, moj T jest chrzestnym z przypadku wiec kontakty raczej wymuszone. Do tego tam ciagle byl przeciag wiec chetnie ucieklam do domu.
Wczoraj Kinga miala pol roku, ale ten czas leci, a mi nadal sie wydaje ze ona taka malutka ciagle jest. Wprawdzie dzien jej narodzin nie wspominam najlepiej a nawet moge powiedziec ze noc po jej narodzeniu byla jedna z najgorszych ale teraz wiadomo jest juz inaczej.
Wczoraj tez moja siostra wrocila do domu, mialam sporo pomocy, zwlaszcza ze Kinga strasznie marudna ostatnio. Za to wczoraj mimo iz spala w samochodzie ponad 3h to jak wrocilismy do domu z lotniska to tylko dopila butle i poszla spac, potem o 3.30 butla i spala do 7.00, o 7.30 dostala butle i wzielam ja do nas i stal sie cud, zasnela z nami i spala do 10.00
a to jej sie nigdy nie zdarza, no i ja dzis mam wyjatkowo duzo energii. Caly dzien tez miala super humor, smiala sie jak szalona, sama bawila i nie marudzila, oj zeby jej tak zostalo na dluzej. Teraz zasnela mi juz na noc niestety bez butelki, mam nadzieje ze wkrotce uda mi sie ja nakarmic i bedzie dalej spala.
U nas nadal pogoda do du..., zimno, mokro i do tego wieje jak chole..., wczoraj jak siostra wylatywala to niezla nia potrzepalo przy starcie.
Gola, martttika nie dajcie sie dziewczyny, w koncu musi sie ulozyc, nie moze ciagle byc pod gorke.
Gola mam nadzieje ze Pola zawsze bedzie juz tak spala.
mikado ale Cie Filipek nastraszyl. Ja tez mam monitor oddechu i wiem ze dziala super, nigdy zadnych falszywych alarmow a jak wyjelam Kinge z lozeczka a zapomnialam go wylaczyc to zaraz wyl. Powiedz kiedy jedziesz do Polski, mam nadzieje ze uda nam sie przed tym zrealizowac nasze spaotkanie i pogoda nam pozwoli na spacer.
niuniunia gratuluje zdanego egzaminu
onanana gratulacje dla Karola, zdolny chlopak.
ponko gratulacje dla Filipka.
ostatnio nie mialam czasu zeby do was napisac ale podczytywalam co u was.
W sobote bylismy na 3 urodzinach Nataszki, Kinga nie bardzo byla zadowolona i nie posiedzielismy za dlugo ale w sumie nie narzekam bo nie za bardzo przepadam za tamtym towarzystwem, moj T jest chrzestnym z przypadku wiec kontakty raczej wymuszone. Do tego tam ciagle byl przeciag wiec chetnie ucieklam do domu.
Wczoraj Kinga miala pol roku, ale ten czas leci, a mi nadal sie wydaje ze ona taka malutka ciagle jest. Wprawdzie dzien jej narodzin nie wspominam najlepiej a nawet moge powiedziec ze noc po jej narodzeniu byla jedna z najgorszych ale teraz wiadomo jest juz inaczej.
Wczoraj tez moja siostra wrocila do domu, mialam sporo pomocy, zwlaszcza ze Kinga strasznie marudna ostatnio. Za to wczoraj mimo iz spala w samochodzie ponad 3h to jak wrocilismy do domu z lotniska to tylko dopila butle i poszla spac, potem o 3.30 butla i spala do 7.00, o 7.30 dostala butle i wzielam ja do nas i stal sie cud, zasnela z nami i spala do 10.00
a to jej sie nigdy nie zdarza, no i ja dzis mam wyjatkowo duzo energii. Caly dzien tez miala super humor, smiala sie jak szalona, sama bawila i nie marudzila, oj zeby jej tak zostalo na dluzej. Teraz zasnela mi juz na noc niestety bez butelki, mam nadzieje ze wkrotce uda mi sie ja nakarmic i bedzie dalej spala. U nas nadal pogoda do du..., zimno, mokro i do tego wieje jak chole..., wczoraj jak siostra wylatywala to niezla nia potrzepalo przy starcie.
Gola, martttika nie dajcie sie dziewczyny, w koncu musi sie ulozyc, nie moze ciagle byc pod gorke.
Gola mam nadzieje ze Pola zawsze bedzie juz tak spala.
mikado ale Cie Filipek nastraszyl. Ja tez mam monitor oddechu i wiem ze dziala super, nigdy zadnych falszywych alarmow a jak wyjelam Kinge z lozeczka a zapomnialam go wylaczyc to zaraz wyl. Powiedz kiedy jedziesz do Polski, mam nadzieje ze uda nam sie przed tym zrealizowac nasze spaotkanie i pogoda nam pozwoli na spacer.
niuniunia gratuluje zdanego egzaminu
onanana gratulacje dla Karola, zdolny chlopak.
ponko gratulacje dla Filipka.
, najśmieszniejsze że Lenka daje się inhalować bo sobie gryzie końcówkę od inhalatora :-)
Mój stanął jak zwykle w takiej sytuacji na wysokości zadania, mimo tego, że przecież byliśmy pokłóceni, szybko zareagował, na moją chorobę. Cały czas się bałam, żeby Franuś się nie zaraził, ale na szczęście póki co nic mu nie jest:-)
i mi sie w głowie to nie mieści jak ta księgowa mogła tak spieprzyć sprawę
napewno będzie Wam ciężko ale dacie radę!!! Ja moją Zuzię ubierałam w body dł. rękaw i cienkie półspiochy a dzisiaj tylko body na krotki rękaw i kocykiem przykryje, mam nadzieje ze nie zmarznie ale u nas w mieszkaniu taki gorąc ze szok