mam nadzieje, że te upały się wreszcie skończą .... jutro mam glukozę, pewnie dziś nie zasnę z wrażenia. Tam gdzie zamierzam rodzić, dla dziecka trzeba mieć pampersy i chusteczki nawilżające, a dla mnie koszulę nocną, gacie bawełniane, wielkie podpaski no i kosmetyki i kapcie i ręcznik i stanik do karmienia. Mam już spakowaną torbę tylko dla siebie w razie W - piżamę, kapcie, ręczniki, mini kosmetyki.
W tej ciąży wyostrzył mi się węch, wszystko mi śmierdzi, mam tego dosyć. Przed chwilą Inka - nasz kot puściła bąka i musiałam wyjść na balkon. Poddaje się. No bez kitu mam węch jak pies myśliwski.