Przecież ciąża to nie choroba ;-) kiedyś tak usłyszałam w przychodni więc teraz cicho siedzę i czekam na swoją kolej ....
Też się cieszę, że jest chłodniej, lubię tak z herbatką pod kocykiem a za oknem leje. Dzieciaki w szkole i przedszkolu, siedzę sama z kotem. Wczoraj dostałam ciuchy dla małej do roku,ale tylko przejrzałam i posegregowałam, jakoś podniecona nie byłam, tak sobie tylko pomyślałam, że chyba chciałabym jej sama kupić ciuszki. Nie podoba mi się, że wszystko prawie różowe..... dokupię najwyżej parę ciuszków po swojemu :-)
na wizycie zapomniałam zapytać co z seksem, łożysko jest nisko ale nie zasłania ujścia, czyli już nie ma zagrożenia? sama nie wiem, a mąż w piątek przyjeżdża a ja jak zboczuch mam taką ochotę na niego, nie wiem co się dzieje, bo w poprzednich ciążach nawet nie myślałam o seksie ;-)
co dziś robicie na obiad? ja mam ciąg dalszy pomidorowej i myślałam o mielonych lub pizzy , ale weny nie mam na razie ...