my jestesmy wege wiec sklepowych i tak nie jemy, ale zrobilismy wczoraj pieczone i sa pyszne
ja w ogole to juz większość rzeczy jem, małemu na szczęście nic nie dolega. a na ciemieniuchę kupiłam olewjuszke,bo oliwka mi słabo dzila i niby troche lepiej odchodza te luski ale i tak musze co drugi-trzewci dzien powtarzac bo wylazi na nowo :/ a smoczka nie mamy wcale bo Mieszko pluł dalej niz widzi i już się przyzwyczailiśmy i jest ok