Cześć!
Długo mnie nie było. Byliśmy na urlopie
NaNa8 moja mała dalej się rehabilituje. Ma tylko asymetrię i na ćwiczeniach zawsze się drze. Ja już nawet z nią nie jeżdżę tylko mąż bo mnie to wykańczało takie płacze.
Średnio jestem zadowolona z tej rehabilitacji, ale może efekty będą więc warto...
Jedzenie zamierzam wprowadzać pomału. Nie znam się na tym, niewiele wiem więc zamierzam postępować zgodnie z wytycznymi WHO bo myślę, że jeżeli takowe powstały to pewnie mądre głowy nad tym pracowały. Jeszcze 2- 3 tygodnie zostanę na samej piersi. Potem warzywka (jedna porcja dziennie), ale na pewno nie mam zamiaru długo jeszcze wprowadzać mięsa, owoców egzotycznych, kaszek owocowych, cukru, soli itp. No i do roku podstawą żywienia powinno być jednak mleko i ja się tego trzymać będę. Tak jak napisałam, nie znam się więc trzymam się wytycznych who...
Piszecie, że próbowanie jest fajne i nieszkodliwe...może i tak, ale mnie nie przekonuje to bo po co dawać dzieciom czekoladę czy wszystko inne co się je?
Gluten wprowadzam po 5 miesiącu stopniowo.
Jestem zaskoczona, że większość z was ubiera już w 74 bo moja ma ledwo 68, a wiele ubranek nadal nosi 62- głównie spodenki. Jest mała i drobna, ale nie myślałam, że aż tak.
Waży jakieś 5400.
Pupy nie smaruje niczym od urodzenia. Mam bepanthen w razie w ale nie używany