Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
NaNa wspolczuje i zycze zeby to byl jednorazowy epizod. Trzymajcie sie dzielnie.Dziewczyny pisze ze szpitala. Żadnej nie życzę tego co dziś przeżyłam... Myślałam że dziecko mi umrze. ;(boże jak ja się boję.
Mała denerwuje się jak jej się czegoś zabrania, stała a mój ja posadził mówiąc że Nie Wolno. Zdenerwowala się chciała zacząć płakać i tak jakby się zaniosła.
Straciła przytomność, przewróciła ze z siedzenia na ziemię i zsiniala. Boże nikomu nie życzę, boje się spać. Co ja wtedy myślałam.
Mój mnie wola, że nie oddycha. ;(
Nie wiem czy to na pewno to, wiec bałabym się czekać, bo sekunda mogła zaważyć. Nie byłam przygotowana na to, bo nie pomyślałam bym ze może nam się coś tak strasznego przytrafić.;(NaNa8 przeżycia straszne...nie wiem co napisać bo sama bym chyba dostała zawału w takiej sytuacji...
Ja jako małe dziecko bardzo się zanosiłam. Im byłam starsza i bardzie świadoma tym więcej bo widziałam jaką to ma siłę rażenia i jak działa na moją mamę więc wykorzystywałam to jako metodę...
Teraz to samo mam z córeczką, ale na razie to jej zanoszenie umiem opanować- dmucham w buzię, potrząsam i czekam w miarę spokojnie i szybko ją odtyka...
Ja nigdy nie straciłam przytomności, ale moja mama- taka sama histeryczka jak ja i tak samo pracująca w służbie zdrowia radziła się lekarzy co robić i pamiętam jak opowiadała, że jej lekarz powiedział, że jak dziecko się zaniesie tak, że samo sobie z tym nie poradzi by się "odetkać" to po prostu zemdleje a gdy oddech się ustabilizuje to dziecko odzyska przytomność.
Brzmi to strasznie...ale podobno wiele dzieci tak ma i da się z tym żyć choć na pewno na niezłej adrenalinie...