reklama

Listopad 2015 :)

reklama
Ja jestem z Legionowa, to okolice Stolicy.

Dzis pojechalam z mlodym do okulisty w ramach pakietu medycznego i nic nie zalatwilam bo niby przychodnia ma nie podpisana umowe z moja firma :( wrr a nie bede placic bo oni akurat tam celowo naciagaja ludzi. Musimy isc gdziej albo czekac na termin w CZD :(
Mam juz dosc tych ciaglych wizyt:( biedne dziecko tyle musi sie najexdzic :(
A dzis zaczelismy kolejne rehabilitacje. Fajna babeczka, Mlodemu tez podpasowala i widac ze nabiera dobrych nawykow.

Wnuczka, moj w samochodzie duzo spedza czasu - niestety i tez bywa ciezko. Teraz jak chce jechac gdzies to czekam do pory drzemki i jak pada to wsadzam do foitelika i usypia. Ostatnio przejachalam z nim tak pare razy i spal cala droge. A dzis spal gdzie tylko mogl. I w aucie i w domu i u dxiadkow w sumie 4 drzemki i to minimum godzine.
 
Cześć!

Zazdroszczę wam tych sukcesów nocnikowych. Moja starsza córka miała dokładnie 9, 5 miesiąca gdy pierwszy raz pokazała, że chce kupę. Od tego czasu kupy w pampersie już nie było. Jak miała 13 miesięcy przestałam jej zakładań pampersa na dzień. Bardzo szybko- choć może trudno w to uwierzyć.
Mała natomiast nadal nocnika nienawidzi i płacze przy każdej próbie posadzenia więc może się okazać, że jeszcze długo zostaniemy przy pampersach...ale wiadomo, że dzieci są różne.

Klocków dopasować do kształtów nie potrafi, ale wydaje mi się, że to jeszcze za wcześnie.

Moje pierwsze dziecko jest typem intelektualistki, drugie jest zdecydowanie dzieckiem fizycznym. Starsza w wieku małej potrafiła oglądać obrazki w książeczkach, mała książeczki tylko wkłada do buzi.
Ale młodsza już prawie chodzi, a starsza w jej wieku ledwo nauczyła się raczkować.
Takie różne potrafią być dzieci...

Tak czy owak obie są fenomenalne :))

Gosikk mnie wszystkie badania bardzo stresują. Dobrze, że macie to za sobą.

Ja też jestem chora. Mam nadzieje, że jak mała na piersi to się nie zarazi.
 
A jeżeli chodzi o pracę to ja już pracuje od dawna. Praktycznie od stycznia. Takie życie na własnej działalności. Ale przynajmniej wiem, że liczę na siebie, a nie na świadczenia z którymi same wiecie jak jest...

Mam tylko 500+. Nawet becikowe nam się nie należało.
Niby przykre jest to, że nie mogę być z własnym dzieckiem tyle ile bym chciała, ale nie ma tego złego. Są okresy, że mam znacznie więcej czasu niż przeciętna matka. Pracuje 2- 3 godziny dziennie, często robię sobie wolne, często wyjeżdżamy na wakacje razem...ale są też okresy, że muszę więcej czasu poświęcić pracy.
 
reklama
Nana my mamy taki stoliczek edukacyjny Fisher price ale mamy ściągnięte nogi i mała się bawi. Ale szału nie ma. Najlepsza zabawa to ganianie kota i łapanie za ogon. A tak wszystko interesuje chwilę.
Jeszcze czeka nas kardiolog i będę mogą odetchnąć z ulgą.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry