Anastazi,
Nie boje się bo tu akurat gdzie mieszkam większość tak robi. Dziecko śpiące zostawia i wychodzi. Ja nie mam wyjścia.Wybieram mniejsze zło.
Bo dla mnie to normalne, że nie jestem w stanie wszędzie jej zabrać. Gdzie miałabym ja zostawić pod przychodnia? U nas nie wolno z dziećmi przychodzić do poradni dorosłych pielęgniarki wypraszaja. Wisi kartka i przestrzegają tego naprawde. Mogę robić wszystko prywatnie i zabierać dziecko ale szkoda mi na to pieniędzy bo to drogo wychodzi. Dlatego wszelkie wizyty, badania zalatwiam z rana. Moja młoda do 11 śpi to zawsze się wyrobie i nie musię cudowac gdzie dziecko zostawić. Prosić się obcych. Lub błagać przez tydzień mojego ojca, a na koniec usłyszeć ze on z nią nie zostanie bo jest niegrzeczna, a on nie ma na to siły.
A mój nie ma zamiaru brać wolnego w pracy czy iść później by mi pomóc. Life is brutal.
Za to do gina mogę ją zabierać, położna kręci głową ale lekarz pozwolił. Ale to też jest bardzo niekomfortowa sytuacja gdy dziecko we wózku siedzi mi w gabinecie a ja jestem badana. Dodajmy do tego, że wózek musze wtachac na drugie piętro przychodni, a potem znieść. Nie ma łatwo. Radzę sobie jak mogę.
Wysłane z mojego Sony Xperia E1