Dziewczyny, ja stawiam na pieczenie po hydrokortyzonie jednak. Pewnie dlatego tak płakała. Dziś mała wstała (już na dzień) o 5 rano

Co przy moim przeziebieniu i ogolnym osłabieniu mnie nie ucieszyło. Pocyckowałyśmy się i drzemnęła się ze mną w łóżku od 6;45 do 7;15. Przed 9 zjadla drugie sniadanie i po nim padła. Mam nadzieję ,ze pośpi teraz trochę, bo ja padam na pysk... że tak się nieładnie wypowiem. Dziś młoda ma ładną buzię, wysypka zbladła, ale jest dalej. Nie smarowałam jej juz tą maścią, tylko kremem oilatum soft, dałam wapno do picia... Będę ją obserwować.
Co do paracetamolu, to wiem, że on jest składnikiem apapu i skoro lekarka powiedziała, że może to po czopkach jakie jej dawałam, to ja też przestałam łykać Apap... i leczę to moje przeziębienie tylko wapnem i herbatą ciepłą z sokiem malinowym.
Nic nowego nie zjadłam, już się na tyle przyzwyczaiłam do tej diety mamy karmiącej, że nawet mnie nie ciągnie do czegoś innego. W końcu muszę wytrzymac jeszcze tylko 1,5 miesiąca.
IBUPROFEN
Skoro można już podawać dziecku ibuprofen, to czy to oznacza, że jako mama karmiąca, ja też mogę go brać? Na pewno ulżył by mi przy tym przeziębieniu... bo głowa i kości mega mnie bolą
EDIT: 10:20 i wsatło dziecię moje.