mama-czwórki
Fanka BB :)
Hej dziewczyny.
Dzięki za rady w sprawie badania moczu. Już pobrałam następną próbkę- tym razem prawidłowo i zaraz mąż z nią jedzie. Wynik jest po ok. 1-2 godz. więc zdążę przed wizytą.
Emka- mieszkanie, w którym obecnie mieszkamy jest teściowej i nie mogę go sprzedać. My mamy dom 40 km. od Krakowa ale to jednak za daleko i na chwilę obecną nie planuję przeprowadzki tam bo logistycznie byłoby to nie do ogarnięcia. Sprzedawać domu też nie chcę. Staramy się o mieszkanie i pewnie w drugiej połowie czerwca będzie wiadomo, czy się udało. Co do pracy nad sobą to dzięki, ale najpierw teściowa musi mieszkać osobno, bo nic się nie zmieni dopóki ona będzie mi się plątała po domu. Był taki czas, że nie przyjeżdżała prawie przez pół roku tak natarczywie i był święty spokój, a ja byłam prze szczęśliwa.
Milagros- podziwiam Cię za takie fajne, lightowe podejście do ślubu. Nie zatruwasz sobie życie za przeproszeniem duperelkami, tylko czerpiesz radość z nadchodzącego ślubu. Twój małżonek jeśli chodzi o gust to bardzo podobny do mojego, tyle, że teraz przy mnie trochę się wyrobił ale zakupy dla niego i tak zawsze robimy wspólnie.
Miłego dnia mamusie.
Dzięki za rady w sprawie badania moczu. Już pobrałam następną próbkę- tym razem prawidłowo i zaraz mąż z nią jedzie. Wynik jest po ok. 1-2 godz. więc zdążę przed wizytą.
Emka- mieszkanie, w którym obecnie mieszkamy jest teściowej i nie mogę go sprzedać. My mamy dom 40 km. od Krakowa ale to jednak za daleko i na chwilę obecną nie planuję przeprowadzki tam bo logistycznie byłoby to nie do ogarnięcia. Sprzedawać domu też nie chcę. Staramy się o mieszkanie i pewnie w drugiej połowie czerwca będzie wiadomo, czy się udało. Co do pracy nad sobą to dzięki, ale najpierw teściowa musi mieszkać osobno, bo nic się nie zmieni dopóki ona będzie mi się plątała po domu. Był taki czas, że nie przyjeżdżała prawie przez pół roku tak natarczywie i był święty spokój, a ja byłam prze szczęśliwa.
Milagros- podziwiam Cię za takie fajne, lightowe podejście do ślubu. Nie zatruwasz sobie życie za przeproszeniem duperelkami, tylko czerpiesz radość z nadchodzącego ślubu. Twój małżonek jeśli chodzi o gust to bardzo podobny do mojego, tyle, że teraz przy mnie trochę się wyrobił ale zakupy dla niego i tak zawsze robimy wspólnie.
Miłego dnia mamusie.
ja stwierdzialm ze skoro ona jedzie to ja zostaje bo nie chce sobie nerwow psuc. Garnitur jej sie nie podobal ale coz trudno. Kupila mu granatowa muche ktora i tak.zmiebilismy na czerwona hehehe bardzo marudzila i mowila ze bedzie wygladal.jak klaun ale w tej granatowej wygladal bardzo smutno. Czerwien go rozjasnila, butonierke mial czerwona i ja mialam czerwony dlugi bukiet takze wszystko ladnie razem sie spasowalo:-) a tesciowa po zachwytach gosci naszym wygladem miala naburmuszona mine. Pozniej jej przeszlo