• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopadowe mamy 2016

Princeseczka wolałam nie czekać żeby później nie żałować.
Z tymi telefonami masz zupełną rację.
Co do asmagu nie pomogę. Ale skurcze też mam najgorzej w nocy :-/

Emalka u nas na ginekologii to leżą wszystkie, te Co czekają na poród, te na podtrzymaniu i stare babcie, w miarę segreguja salami w zależności od przypadków. Ale i tak wszystko słychać.
 
reklama
Hej wszystkim! Chyba hormony u mnie buzują bo jest mi strasznie źle i smutno, wszystko mnie wkurza.Wczoraj jeszcze się zakrztusiłam czekoladą i aż się przestraszyłam czy nic się Małej nie stało. Jestem tak przewrażliwiona, że już mam dość. Czytam Was codziennie ale jakoś nie wiem co pisać przez ten podły nastrój.
Z tego co pamiętam:
Iza bardzo współczuje przeżyć w szpitalu, ale że też tą dziewczynę tak zostawili i niech cierpi, rany no bez serca.
Aob mąż zapomniał? jeju biedna pewnie jest Ci przykro :( zapomniał i o rocznicy i o lekarzu? ehh faceci :( A synek może jakiegoś wirusa złapał. Dawaj mu dużo pić i może smecte, naprawdę jest pomocna tylko nie wiem czy dziecku można podawać.
Linka Ty to jesteś bohaterką, dajesz radę z dziećmi, z ogarnięciem wszystkiego więc masz prawo mieć gorsze dni tym bardziej że dzidziuś rośnie i ciąża coraz bardziej doskwiera i jest ciężko.
Milagros lepiej już czy nadal krwawisz? Niech tam wszystko dokładnie posprawdzają i wracajcie do domku :)
Przepraszam, że nie wszystkim odpisałam ale nie mam głowy jakoś.
Miłego dnia!
 
To prawda z tymi telefonami jeden upadek i... szyba się nie zbila bo miałam nakładkę z tego hartowanego szkła, ale dotyk nie działa i kolory się rozmyly, nie mogę nawet połączenia odebrać. Tylko centymetr od góry działa. Mam nauczkę więcej takiego nie kupię, chciałam sobie marzenie spełnić i ot mam teraz :)

Mamusia my cie tu wszystkie rozumiemy doskonale, pisz jak często możesz, dzisiaj masz wizytę prawda?

Milagros to u ciebie tam widzę nie ma jak się nudzić :)

Priinceseczka ja właśnie jakiś czas temu kupiłam sobie i koszule i pizame co by mieć do szpitala juz :)

Aob66 ja jeszcze małemu elektrolity dawałam, najważniejsze że pije to się nie odwodni, nie martw się, szybko mu przejdzie, może na jakieś owoce tak zareagował?
 
Katerineczka dziękuję ;* nie dopiero 20 lipca mam wizytę, a już nie mogę się doczekać, najlepiej jakbym zamieszkała w gabinecie i tak sprawdzała wszystko kilka razy dziennie.
 
dziewczyny- ja też mam zły nastrój... Wkurza mnie mój. Niby nic nie przeskrobał ale działa mi na nerwy to jak się zachowuje. Pamiętacie jak na początku ciązy kiedy gin kazał mi leżeć (z powodu krwiaka i odklejającej się kosmówki)mąż robil mi awantury że nie odkurzyłam itp.? ja wtedy gotowałam on mi robił awanturę ale pomagał, bo odkurzył i naczynia też pozmywał. A teraz? nic nie zrobi w domu... sam co zje to pozniej wrzuci do zlewu a ty pozniej stoj i myj...Odkurzyć też nie odkurzy. On nie zdaje sobie sprawy z tego że bedzie mi coraz ciężej... boję się że jak teraz nie zacznę mu zostawiać czegoś do roboty to później on tylko ode mnie bedzie wymagał wszystkiego+opiekowania się dzidziusiem. I znowu pewnie bedą awantury ze nie zrobilam tego czy tego... On ma wytłumaczenie bo pracuje. Kiedyś mu powiedziałam że ja też pracuję 24h. W moim brzuchu rozwija się nasze dziecko, to skwitował to tak "wielka mi to praca". Właśnie skończył mu się urlop. Podczas urlopu były upały, on kocha taka pogodę i co chwila mi truł abyśmy jechali do jego rodzicow czy dziadkow... nie docierało, że ja się wtedy źle czułam... potrafił też stanać i mało się nie popłakał że on ma urlop a ja nie chcę z nim nigdzie jechać... W niedzielę jak będzie gorąco to zaplanował wraz ze swoja mamusia wizyte u dziadkow i grilla... modlę się o deszcz... on nie potrafi jechać w odwiedziny kiedy jest pogoda taka jak teraz. Dla niego upał to powód to wyjazdow...
Cały czas to kryję w sobie, ale wiem że pewnego dnia wybuchnę, bo ten stan utrzymuje mi się już przeszło 2 tygodnie....
No to się wyzaliłam.
 
Przeczytałam wszystko co zalegle i pamietam tylko tyle ze w szpitalu sa dziewczyny. Przykro mi ze musicie tam być ale to dla zdrowia waszego i dziecka. Trzymam kciuki aby bylo wszystko w porządku.

Hormony i mi buzuja choć ostatnio jakby mniej. Tylko mąż mnie denerwuje jakby więcej. Przychodzi i zaczyna ze dzieci skarpetek nie maja albo spodni dresowych. I pretensje do mnie. Jeszcze trochę i mu wygrane bo u mnie sie kumuluje a potem wybucham.

Na mazurach chłodno.

Napisane na GT-I9300 w aplikacji Forum BabyBoom
 
No i dotarlam do końca ale ciężko bylo;p

Nie było mnie raptem ze 2dni. Jeździliśmy po synka i tak się zeszło. Jeszcze wczoraj mama przerywala marchew i skrobalismy z moim całe 20l wiadro, później produkowalam soczki do słoików a dzisiaj w planie z reszty zrobić ze 3 rodzaje zupek tylko nie wiem czy mrozic czy pasteryzowac. Niby Julek już trochę duży na sloiczki ale tak w razie czego kupuje to będę miała. Przynajmniej wiem że ekologiczne. Ciężko nad tym stać ale czego się nie robi dla dziecka

Iza dobrze, że Cię przenieśli wybiorę się jutro:)
Milagros trzymaj się tam, dalej krwawisz czy to jednorazowo?

Aob najlepszego z okazji rocznicy chociaż przykro, że zapomniał :(
I właśnie małemu jakiś orsalit daj koniecznie

Katerineczka szkoda telefonu ;/ mi niedawno się rozpadł ale akurat nie był jakiś super. Kupiłam na szybko uzywke i jest ok tylko bardzo słabe zdjęcia.

Właśnie odnośnie zdjęć to macie aparaty żeby robić fotki dzieciom czy telefonem? Teraz mój ma słaby i jeden trzeba kupić i właśnie się zastanawiamy czy kłaść nacisk na aparat i kupić jakiś super czy raczej nie. Aparat mamy zwykły Nikona i w sumie mały ma mało tych zdjęć a jak już to kiepska jakość
 
Cześć dziewczyny, nadrobiłam :) Niestety ciąża odebrała mi połowę szarych komórek i nie jestem w stanie zapamiętać wszystkiego i odpisać każdej z was :(

Iza dobrze, że Cię przenieśli. Wiem jak potrafią zadziałać emocje innych i patrzenie na ich cierpienie. Po tygodniu na patologii ciąży byłam szczęśliwa, że idę do domu bo patrząc na cierpienie innych dziewczyn byłam kłębkiem nerwów.

Mamusia ja też ostatnio jestem jakaś przewrażliwiona, każde ukłucie czy skurcz jelit budzi mój niepokój, a wizyta dopiero 26 lipca bo mój lekarz jest na urlopie.

Milagros jak się czujesz, nadal krwawisz? Dostałaś coś na powstrzymanie skurczy?

Princeseczka ja po ostatnim pobycie w szpitalu zakupiłam 2 koszule w razie czego, abym tylko wrzuciła do torby.

Princeseczka mój P też nic nie robi, jak mu truję jak truteń kilka dni to dopiero weźmie odkurzacz do ręki, a bałagani strasznie i myśli, że w domu się wszystko samo robi. Jak urodzi się mała to zarośniemy brudem bo nie wiem kto będzie sprzątał.

Co do humoru to ja ostatnio też mam strasznego doła, nawet nie chce mi się wyjść z domu. Do tego zaczynam czuć takie dziwne rozpieranie ucisk w pochwie. To nie ból tylko takie dziwne uczucie, nie wiem czy mam się tym martwić? Nie mam żadnych skurczy ani napinania brzucha. Może to już mała mi uciska?
 
Princeseczka przykro mi, że tak robi ale lepiej zacząć zmieniać to wcześniej niż jak będzie za późno. A powiedz jak jego rodzice? Mama wszystko robi a ojciec przed tv? A Ty jesteś na l4 czy nie pracujesz?

Wiesz powiem Ci na moim przykładzie u mojego w domu rządzi ojciec, teściowa jest chora i nie decyduje nawet co na obiad nie ma swojego zdania tak się utarlo że się podporzadkowuje, przykładowo gdyby teść wypił ani słowa nie powie bo tak ma byc
I ja widziałam w moim mężu bardzo dużo takich zachowań, jakby wyniósł to z domu, że żona ma siedzieć cicho. Teraz u nas wszystko razem i decyzje i ogarnianie domu. Ale bardzo dużo mu tlumaczylam, że ja nie jestem jego matka a on nie jest swoim ojcem że mamy swoją rodzinę i swoje zasady i to bardzo dużo dało. Teraz w ciąży dodatkowo to, że ja jednak mam pensje bo jestem na l4 więc jak może mówić że nie pracuje. L4 jest po to żeby odpocząć. Już pisałam że kiedyś mu zagrozilam że nie nie pójdę na macierzyński i on z dziećmi zostaje więc nic nie mówił. I jest ok. Wczoraj widział że takie wiadro marchwi to bez słowa usiadł i pomagał. Dziś ja wcześniej wstałam i ogarnęłam łazienkę i małego to on pozmywal, odkurza i bawi się z Julkiem a ja mam czas na forum. I jest zgoda choć idzie na popołudnie do pracy.
Ale się rozpisalam. Ale chce Ci pokazać że trzeba przede wszystkim wcześniej no i coś robić a nie akceptować to tak jak jest bo tak jak mówisz później i z opieką sama zostaniesz..
 
reklama
Kejti my też się zastanawiamy nad zakupem jakiegoś lepszego aparatu aby robić fotki małej, bo mamy jakiś stary gdzie jakość jest słaba, a telefony mają za małą pamięć.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry