Cześć

dzisiaj mi troszkę lepiej, dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa i wsparcie ;*
Princeseczka nie pozwalaj sobie na takie traktowanie, wiem że kłótnie nic nie dają a nie ma sensu się stresować, po prostu nie sprzątaj po mężu, pora dorosnąć i musi troszkę zmienić swoje podejście i zrozumieć, że jest Ci ciężko. To że jesteś w domu to nie znaczy że 24 godz leżysz i nic nie robisz, chyba sobie nie zdaje sprawy ile trzeba się namęczyć żeby zrobić obiad, posprzątać wyprasować itp. Niestety nic samo się nie zrobi. Lepiej niech zrozumie to teraz bo jak się urodzi dziecko to Ty biedna się wykończysz jak wszystko będzie na Twojej głowie.
Jak tak czasem czytam jak zachowują się mężowie to jestem wdzięczna Bogu za mojego bo jest cudowny. Pomaga mi, pilnuje żebym nic nie nosiła, sprząta łazienkę i toaletę żebym nie musiała wąchać tej chemii, wyprasuje, pozmywa i nawet chodzi ze mną w nocy do toalety bo jak zemdlałam to strasznie się boi i pilnuje J U nas to ja jestem ta zołza i mam feministyczne podejście więc sobie nie pozwolę na wiele rzeczy i on o tym wie.
Magdalena witaj w klubie przewrażliwionych.
Linka super, że przyznali wam to 500+ na dzieciaczki, na pewno się przyda i może uda Wam się wyjechać jednak na te wakacje.
Ivi gratulacje! Cieszę się razem z Toba
Iza rany współczuje. Ta Twoja szyjka według nich t z dnia na dzień się zmienia raz długa raz krótka, masakra.