Haha, Nika, uwielbiam to, jak mój mąż przepada za naszą córeczką, potrafi się nią opiekować i bawić się z nią, sam kupić coś do ubrania (jak nie jest pewny rozmiaru, to kupuje dwa haha), zabawki itp.
Wracając jeszcze do położnych, to już w poprzedniej ciąży się dowiedziałam, że jest możliwość skorzystania z wizyt w jej trakcie, mówili to w dniu otwartym w szpitalu, ale tak jak pisałam, nie czułam potrzeby w ciąży, bardziej obawiałam się tego, co po porodzie, jednak szkoła rodzenia bardzo pomogła, potem położna w domu pokazała jeszcze jak kąpać, pielęgnować.
Teraz nie wiem, jak będzie, moja malutka jest jeszcze, dopiero niedawno zaczęła siadać, wiec w zasadzie wszystko na świeżo, chociaż dziś widziałam noworodka w szpitalu i takie maleństwo, że może i pewniej będę się czuła, jak ktoś mi przypomni, wszechwiedząca nie jestem. Ale mam nadzieję, że nie będzie jakichś problemów przede wszystkim zdrowotnych, ze skórą itp., które by nas miały martwić.
Obowiązkowe wizyty uważam osobiście za zły pomysł, nie lubię czuć się do czegoś przymuszana i nie rozumiem, dlaczego ciężarną trzeba "kontrolować". Wiadomo, że są różne kobiety i część niestety nie dba o siebie w ciąży ani o dzieci i to karygodne, rzeczywiście niestety i tragedie się zdarzają, którym takie kontrole mogłyby zapobiec. Wydaje mi się jednak, że trzeba byłoby opracować jakieś wytyczne, które kobiety należy tym objąć, a nie wrzucać wszystkie do jednego wora
My sami do pediatry z dzieckiem chodziliśmy i malutką do tego samego zapiszemy, z tym że do poradni dzieci zdrowych, oddzielne skrzydło i wejście.
Tej pielegniarki po 3 m-cu też nie widziałam
Ivi, już po lekarzu? Co jest dziewczynkom? Niedobrze, że synek też się zaraził, dużo sił i zdrowia dla Was!
Koalka, biedna psina, mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia. Gaga, a Ty byłaś już ze swoim na kontroli?
Linka, dobrze powiedziałaś tej sąsiadce
Firana, cieszę się, uściski dla Was
