Ivi ale czadowa, dlugowlosa? Ladniutka jest i widać, że jej dobrze.
Tez podziwiam i chylę czoła!
Linka, ja też na koty jestem uczulona.. I również nie moglam wejść do domu koleżanki co miała swoje..oczywiście już za dzieciaka. U mnie dusznosciami się to kończyło, płaczem wysypka i ogólnie Tragedia.
Za to.. Czasem, można sobie z tym poradzić. Jak kupilismy pierwszego kota..prawie się udusilam.. Od razu lekarz, leki.. Szczepionek nie chciał dać.. Poczytałam.. I kupiłam drugiego kota. Brałam wtedy wysokie dawki antyhist i innych cudów łącznie z inhalatorem. Chodzi o to, by zmusić organizm do walki z alergenem.. Nie było łatwo.. Teraz mam 5 swoich i nic mnie nie rusza. Na dwie przybledy które z nami mieszkają reaguje, juz coraz mniej. Jak jestem w ośrodku dla kotów zas zdycham haha.
Ja jestem mega alergiczka, na króliki, które miałam, lacznie z młodymi, również.
Zależy ile jesteśmy w stanie znieść..
Jaszczurki są ciężkie w 'hodowli' i wymagają częstego weta, który się na nich zna, wiec to tez nie taki prosty zamiennik.