Nie nadrobie...rzygam i mdlo mi na przemian..A wy o zarciu jeszcze to aż mi się gorzej zrobiło.. Ale nie smece brakowało mi tej mojej 'normalnosci'.
Wybaczcie, ze się nie ustosunkuje do wypiwiedzi ale dziś najnormalniej nie mam siły bardziej niż zawsze..
Princeseczka przykre to przez co przechodzilas ale na szczęście skończyło się dobrze.
Aob, Dorota spicie juz?
Tez musze jesc ale no ciężko się zmusić..jedzenie mi i tak nie pomaga..
Ja staruje z 51kg.. Na plusie mam 3kg złapane przed ciążą. Nie przejmuje się waga, zrzuce jak urodze plus jeszcze coś..zawsze tak miałam.
Mam 20m syna, na rekach mam go tylko po kąpieli. Jest nauczony zabawy samemu wiec mogę się położyć czy posprzatac ugotować etc ale teraz zaczyna bunt dwulatka i krzyki w jego wykonaniu są nie do wytrzymania..