reklama

Listopadowe mamy 2018

reklama
Pati94 ja w 5-6 tydzień miałam progesteron 31 a teraz to nie mam pojęcia... Ale mi już leci 12 tydzień więc łożysko przejmuje ta funkcję powoli więc progesteron tak bardzo się nie liczy już u mnie
 
Byłam u gina, sprawdził szyjkę bo coś mnie kłuje ale ogólnie jak mam co dzień bóle takie lub inne to już człowiek nie wie.
Szyjka ok, ph dobre. Ale prawdopodobnie stan zapalny, bo ciągle siku latam i mnie piecze.
Dał mi feminost i jutro mam zrobić posiew moczu.
Dzidziek 3cm, bryka aż miło rozpycha się i wierci.
Serducho super bije 180/minutę
Jak mi ktoś da instrukcje jak się zamieszcza fotki to bym wrzuciła.

Jak fajnie! A ktory tydzień?

O kurcze, to może błąd laboratorium. Zrób jeszcze raz badanie.
2 poprzednie badania wyszly tak samo to pewnie to teraz w medicover jest.bledne...naczytalam sie na forum blednych wynikow!!! Dramat

Dostałam wyniki badań. Nieźle wszystko wygląda, martwi mnie tylko progesteron. Na początku ciąży miałam 11, więc od razu zaczęłam brać luteinę i duphaston. Teraz mimo suplementacji mam 27... hmmm... Znacie może swoje wartości?

Nie wiem. Dhupastonu nie wykaze w badaniu ale jak sprawdzalam to pisze ze na 12tydz. Moze byc ok 30ng a na innej stronie norma w ciazy od 9 do 47ng/ml . jak dla mnie powinnas zbadac jesscze raz by miec lepszy obraz. W koncu ten hormon jest wydzielany pulsacyjnie


Aaa Plomyk znalazlam artykul gdzie opisuja to klucie kolo pepka jako następny etap ciazy ze tak napisze..czyli to co sama napisalas:)
Ja dzis jajniki odczuwalam..kichniecie..czy szybszy obrot i az zginalo :/ ehhh.
Raz jest pieknie a raz..... Ruszyc się nie mozna..czyzby to wlasnie takie etapy rozwoju lol. No nic.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry