Cześć! Dawno, dawno nie pisałam. A to wszystko dlatego, że całkiem pochłonęły mnie domowe sprawy. U nas wszystko OK. Aktualnie mamy końcówkę 14 tyg. Przeżyliśmy pierwsze badania prenatalne razem z testem pappa. Wszystko wyszło prawidłowo. Jedyne co mnie martwi, to cytologia. Dziś pytałam lekarza na wizycie jak tam mój wynik, powiedział ze wszystko w porządku. Wróciłam sobie do domu, patrzę w kartę ciazy a tam wpisany stan zapalny. Nic mi na ten stan zapalny nie przepisał. I teraz nie wiem, czy mam jutro dzwonic, czy czekac miesiąc na kolejna wizytę i wtedy go zapytać o co chodzi... może on sobie źle spojrzał na te wyniki. Martwię się.