Humory ma. Tak naprawde zostaly mi dwa miesiace do porodu, a on sobie tak bimba I nic sobie z tego nie robi. Gdyby nie moi rodzice to nie mialabym ani na ginekologa ani na psychoterapeute I nic bym dla dziecka nie miala, bo za co? Ciagle by tylko chodzil na mecze I twierdzi, ze mamy czas... a jego siostra z zazdrosci, bo sama zajsc nie moze go tylko podpuszczq I nieraz jak gdzies bylismy I wypil zq duzo I mi sie to nie podobalo to ja bylam ta najgorsza.. wgl rozumiem, ze mam nerwice itp, ale traktuja mnie u niego w rodzinie jak gowniare... a jego rodzina do niego "pij pij po porodzie nie bedziesz mogl I kobiety wgl w ciazy sa pojebane" :') mu nawet gadali, ze ma zrobic testy na ojcostwo czy to na pewno jego.A co się dzieje? Coś ci wypomina? Czy humory ma?[emoji53]