• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopadowe mamy 2018

Witajcie gratulacje za wizyty i czekamy na następne dobre wieści;) Pierwszy dzień w domu i pełne lenistwo nic dziś konkretnego nie zrobiłam...U Was już ciuszki poprane,torby spakowane a ja jeszcze jestem w szczerym polu.Jak z rana się człowiek za robotę nie weźmie to lipa potem się kręci w kółko.Nawet imienia jeszcze nie mamy przewijają się dwa Piotr i Paweł i jesteśmy niezdecydowani.A u Was już zaklepane co do imion na 100% czy jeszcze nie ?
Dziewczyny z troszkę gorszym samopoczuciem ściskam cieplutko i już nie długo wszystkie będziemy aktywne i pełne wigoru :tak:
Ja też sprinterem w tej chwili nie jestem,waga plus 7 kg a co do golenia również na czuja potem lusterko i poprawki a jaki finał tego już nie wiem:)
 
reklama
@szara siary nie zauważyłam i w poprzednich ciążach też nie miałam.
A karmiłam piersią 15, 18 i 22 m-ce, więc to nie jest żaden wyznacznik.

Dziwna ta Twoja ginka z gbs, dobrze, że w ogóle pobrała.

Jeżeli chodzi o test obciążenia glukozą to niby jest przyjęte, że 24-28tc ale ja np miałam robiony wcześniej, bo mój gin ze względu na wysokie bmi mi zlecił, a ja mu ufam.

Ja staram się nie narzekać, choć ciągle coś tam mi dolega.
Taka widać moja uroda.
 
Wizytę mam w czwartek i pewnie wtedy dostanę skierowanie na posiew. Czyli posiew zrobię za 4 dni, wyniki 7 dni, wizyta u lekarza pewnie kilka dni później, antybiotyk 7-14 dni. Oby mały się nie pospieszył żebym z tym leczeniem wyrobiła się przed porodem :( Leukocyty wyszły w porządku tj. 19,6 /ul przy normie od 0,0 do 39,0.


Wydaje mi się, że jeśli dostałaś tabletkę dopochwowo, to u Ciebie mogła to być infekcja dróg rodnych, a nie dróg moczowych jak u mnie.
A bardzo mozliwe [emoji4]
 
reklama
@emilea Cieszę się że nie jesteśmy jedyni. U nas kwestia kto pierwszy odpuści. U nas ciezko z imieniem bo sami chłopcy w rodzinie, i znajomi tez z chłopakami takze mozliwosci ograniczone
Mój mąż przyjął inną taktykę.. Jemu podoba się imię Alicja i ciągle do brzucha mówi Alicja.
Na imiona, które ja proponowałam od początku (Zosia, Marysia, Hania) on się nie zgadza, a ja jakoś nigdy nie protestowałam przeciwko Alicji. Podoba mi się to imię, ale jakoś tak naprawdę żadne mi do mojej córki nie pasuje, więc nawet nie umiem podać innych propozycji. No i tak wyszło na męża i już mówimy, że będzie Alicja...
Chociaż no ja mówię, że mi żadne imię nie pasuje... :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry