Nie sadze zeby to mialo cos wspolnego. Czasami dzieci tak pobudzaja produkcje mleczka. Zamiast jalowego ssania na poczatek, oblizuja cyca, macaja ustami i czekaja az przyjdzie „przyplyw”, a wtedy jak sie dossaja leci juz jak trza.
U nas nocka ostatecznie super. Na spanie nocne mlody poszedl po 22, obudzil sie o 2 na papu, pozniej po 4, przebralam go tez. Spal do 6:30, zjadl i o 8 pobudka, szama, wysadzanki, przebieranki, chwila aktywnosci i wlasnie zasypia obok mnie. Powiem Wam, ze po pierworodnym, ktory usypial tylko wtulony, albo na raczkach, albo w lozku z Teo czuje sie jak krolowa zycia, bo on uwielbia zasypiac sam w lozeczku, albo ze mna, ale zebym nie byla za blisko. Smoka ciaga, w pielusie sie wtula i odlatuje. Czasami ma swoja melodyjke, a jak sa problemy to na chwile go otulam i szum wlaczam, tez odlatuje w moment. Kazde dziecko jest inne i chyba najwazniejsze to wypracowac sobie jakies sposoby na zycie razem
Milej soboty Kochane.