reklama

Listopadowe mamy 2019

reklama
Nigdy nie miałam problemów z tarczyca do czasu poronien. Po pierwszym i drugim bardzo się wahalo od normy po te 5 z hakiem właśnie. Dlatego endokrynolog stwierdził że może te ciąże mi to trochę rozlegulowaly. Bo dziwna sytuacja kiedy byłam u endo miałam wynik około 2.3 powiedział że trochę wysoko jak chce zajść (bo wtedy nie wiedziałam że już byłam w ciąży).kiedy po czasie się zorientowałam że jestem w ciąży poszłam na bete i tsh żeby zweryfikować i wtedy wyszło 5.. Zaniepokoilam się i gin chciała już na pierwszej wizycie zwiększyć ale powiedziała że poczekamy.. No i niby spada ale troche nadal dużo więc wolę zwiększyć.
Super, że spada, u mnie leczone od 3 lat, ale jakoś nie mogę zbić, bo udaję się tylko okresowo. Dostałam już skierowanie na badania prenatalne i tam jednym z czynników wskazania było właśnie tsh, ale mam nadzieję, że za 2 tyg wynik będzie już w normie.
 
Czy to było twoje pierwsze badanie tsh czy wcześniej leczylaś już niedoczynność?
Ja mam tsh 3.8 i biorę na zmianę dawkę 100 i 125 eutyroxu. W porównaniu do Twojej to jakaś końska dawka.
Ja przed ciąża jak miałam 3.0 to lekarz zalecił dawkę 25 cztery razy w tyg, i 50 trzy razy. I spadło jedynie do 2,7.... W piątek mam wizytę u endo, na pewno mi podwyższy dawkę..
 
Zaczynam delikatnie się stresować :-) w poniedziałek wizyta u ginekologa, będzie to wg Om 6+2, :-)
Z objawów jedynie piersi obolałe przy dotyku i te cholerne zaparcia :-( masakra jakaś.
 
reklama
Ja kocham gotować a od kilku dni jakoś nie mogę przebywać w kuchni. Nagle z wilczego głodu nie mam na nic apetytu przez co nawet nie chce mi się gotować :/ Chyba dzisiaj obiad na mieście :rolleyes:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry