reklama

Listopadowe mamy 2020

No to powiem Ci, ze u nas kolega zadzwonił do szpitala, ze ma prawo uczestniczyć w porodzie i że działają wbrew prawom pacjenta, to mu powiedzieli, że jak chce to niech oddaje sprawe do rzecznika, oni nie pozwalają i tyle. Olał to, no bo wiadomo, że żona dawno by urodziła, nim cała sprawa by ruszyła.
Właśnie czytam na różnych grupach na FB, że w praktyce decyzja i tak należy do dyrekcji szpitala. 🙄
Zaczynam się zastanawiać nad wykupieniem apartamentu w szpitalu, bo do tej pory to jedyny sposób żeby partner był przy porodzie. Koszt porównywalny do wykupienia położnej. Tylko jak wprowadza ostrzejsze obostrzenia to i tak będę w tym pokoju sama :(
 
reklama
Właśnie czytam na różnych grupach na FB, że w praktyce decyzja i tak należy do dyrekcji szpitala. 🙄
Zaczynam się zastanawiać nad wykupieniem apartamentu w szpitalu, bo do tej pory to jedyny sposób żeby partner był przy porodzie. Koszt porównywalny do wykupienia położnej. Tylko jak wprowadza ostrzejsze obostrzenia to i tak będę w tym pokoju sama :(
sytuacja nie wygląda dobrze, wychodzi na to, że do listopada będzie jeszcze gorzej
 
nie wiem skąd się utarło, że cesarka jest lepsza. wcale to nie taka bajka
Też nie wiem. Ja się w ogóle nie zastanawiałam nigdy jak mam rodzić. Jakoś oczywiste było, że SN choć nie było łatwo... Gdyby były wskazania medyczne, to nie miałabym nic do gadania. I rozumiem strach przed porodem, bólem - to też mogą być wskazania.
 
No w tym sensie, że wrócą obostrzenia z zamknięciem szkół, miejsc publicznych typu kina, urzędy, restauracje itd.
Szkoły i przedszkola będą zamknięte? Urzędy też? Przecież to będzie masakra. Moje dziecko miało odwołane wizyty wszystkie, do wszystkich lekarzy, stomatologa, psychologa i teraz dalej to będą ciągnąć? Przecież już nawet teraz nic nie można załatwić.
 
reklama
Szkoły i przedszkola będą zamknięte? Urzędy też? Przecież to będzie masakra. Moje dziecko miało odwołane wizyty wszystkie, do wszystkich lekarzy, stomatologa, psychologa i teraz dalej to będą ciągnąć? Przecież już nawet teraz nic nie można załatwić.
Ja nawet nie chce o tym myśleć. Ja z moimi nie mogę się dostać do ich dentysty a innym nawet nie chcą słyszeć. Nie wyobrażam sobie żeby nie było szkoły. A dziś czytałam, że za nieposłanie dziecka dłużej niż pół miesiąca do szkoły bez konkretnego usprawiedliwienia (tylko z obawy przed COVID) grozi kara do 10 tys zł.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry