reklama

Listopadowe mamy 2020

reklama
Dzięki Misiu wierze i jestem jakoś dziwnie spokojna że tym razem się uda [emoji846] mi gin powiedział że na kolejnej wizycie zalozy mi kartę ciąży i da skierowanie na badania, a i przy okazji pogadamy o prenatalnych żeby się wcześniej zapisać[emoji846]
No i super! [emoji3590] Jakaś perspektywa jest, wiec trzeba czekać na kolejna wizytę i mieć pozytywne przeczucia [emoji8][emoji8]
 
Witajcie wieczorem, Bardzo mnie zdziwił chwile przez 20 telefon, niestety nie słyszałam, ale w zwyczaju oddzwaniam więc to zrobiłam. Okazało sie że to położna ode mnie z ośrodka na temat jutrzejszej wizyty,gdzie na nią sie zapisywałam ze 2 tygodnie temu. Nakreśliłam jej sytuacje, mówie że jestem od rodzinnego na l4 ze względu na plecy, pytała sie gdzie pracuje to mówie nazwe firmy i że to praca fizyczna stojąca to mówiła że raczej będzie napewno zwolnienie i mówiła że jak leki mam, a mówiłam że wypisał mi witaminy to może nie będzie potrzeby za tydzień przyjeżdżać. Jutro mają do mnie dzwonić i mam rozmawiać z lekarzem i sie dowiem co dalej.
 
reklama
Ja niby na 1 listopada ale powiedział mi dziś lekarz że ciążę bliźniacze rozwiązują w 37 tc. Wszystko zależy od ułożenia dzieci jeżeli będzie chociaż jedno głową do góry to cesarka a jeżeli oboje w dół to poród naturalny.
Nie chce Cię straszyć ale pamiętam jak na szkole rodzenia w pierwszej ciąży położna opowiadała że miała kiedyś na zajęciach kobietę s ciąży bliźniaczej która bardzo chciała poród sn. Ułożenie obu było ok więc pozwolili jej rodzić sn. Pierwsze dziecko podczas narodzin przekręciło drugie i musieli zrobić cc. Więc "jeden" poród i dwie metody na raz. Pierwsze sn a drugie cc. Bardzo długo dochodziła do siebie.
I ja dołączam do grona listopadowych, choć nieplanowanie. To moja pierwsza ciąża i jestem przerażona [emoji27]
Witaj i głowa do góry [emoji8] teraz to jest szok ale to kwestia czasu [emoji4]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry