reklama

Listopadowe mamy 2020

Liczy się szerokość miednicy, przed porodem powinno się mieć zmierzoną. Ja jestem bardzo szczupła, bez bioder, ale położna mi powiedziała, że mogę rodzić naturalnie. Po porodzie stwierdziła jednak, że większego dziecka nie dałabym rady urodzić - córka miała 3600. Ale moja ciocia, wizualnie biodra węższe od moich urodziła dwóch synów, w tym jeden ponad 4kg i wszystko było ok.


Ale mam stres, miałam mieć teleporade u mojego lekarza a okazało się, że jednak go nie było, zastępował go inny (przy okazji nie było problemu ze zwolnieniem) a potem czytam, że zamknęli porodówkę tam gdzie pracuje bo jeden z lekarzy ma koronawirusa i przychodnię tam gdzie też pracuje, teraz się zastanawiam czy to przypadkiem on nie jest chory. Byłam u niego 2 tygodnie temu... A jeśli nie chory to bardzo prawdopodobne, że jest w kwarantannie...
Co Ty mowisz[emoji54][emoji54][emoji54][emoji54]
 
reklama
@CoffeeS a nie myślałaś o sorze? Pojedz nasciemniaj , że coś tam i ci zrobią usg. Nie masz co się zamęczać. A teraz nie trzeba długo czekać. Ja bym pojechała , ale po moich stratach ja jestem taka spanikowana, że muszę wiedzieć, że wszystko ok. Nawet jak by mi się dziecko nie rozwijało to ja muszę wiedzieć i kropka. Nie interesuje mnie nic innego, czy ochrzania czy im się coś nie spodoba. Trudno twój spokój najważniejszy.tylko to się liczy.
Nie kompletnie nie. Dla mnie sor czy ip to miejsca w które się jeździ gdy jest coś zagrażającemu życiu lub zdrowiu. Poza tym w aktualnym czasie zwyczajnie bałabym się tam po prostu jechać przez korona.
 
Liczy się szerokość miednicy, przed porodem powinno się mieć zmierzoną. Ja jestem bardzo szczupła, bez bioder, ale położna mi powiedziała, że mogę rodzić naturalnie. Po porodzie stwierdziła jednak, że większego dziecka nie dałabym rady urodzić - córka miała 3600. Ale moja ciocia, wizualnie biodra węższe od moich urodziła dwóch synów, w tym jeden ponad 4kg i wszystko było ok.


Ale mam stres, miałam mieć teleporade u mojego lekarza a okazało się, że jednak go nie było, zastępował go inny (przy okazji nie było problemu ze zwolnieniem) a potem czytam, że zamknęli porodówkę tam gdzie pracuje bo jeden z lekarzy ma koronawirusa i przychodnię tam gdzie też pracuje, teraz się zastanawiam czy to przypadkiem on nie jest chory. Byłam u niego 2 tygodnie temu... A jeśli nie chory to bardzo prawdopodobne, że jest w kwarantannie...

No ja akurat mam szerokie biodra , wiec mam nadzieje, ze będzie mi dane rodzic naturalnie [emoji4] ale mojej przyjaciółki siostra urodziła syna 5kg naturalnie , a jest drobniejsza ode mnie , więc chyba wszystko jest możliwe [emoji1745]

O kurczę masakra wlasnie z tymi lekarzami bo mogą w każdej chwili sie zarazić ...
Moja koleżanka tez ma swojego lekarza ginekologa na kwarantannie [emoji849]
 
Malarkiewicz jest ok jak masz niepowiklana ciąże, ale jeśli np po porodzie dziecko będzie potrzebować pomocy to ono jedzie do wojewódzkiego a Ty zostajesz w Malarkiewiczu

A czy miejski czy wojewódzki to jeden pies chyba. Do wojewódzkiego ciężej się dostać. Ale opinie chyba są podobne. Moja pierwsza zmiana była tragiczna, na szczęście na kolejnej zmianie trafiła mi się położna roku w jakimstam plebiscycie[emoji123][emoji16] gdyby nie ona to ja nie wiem co by było...

Moja szwagierka rodziła w wojewódzkim i nie wiem czy nie trafiła się jej ta sama położna co Tobie, bo tez wygrała jakiś plebiscyt na najlepsza położna... i dzieki niej urodziła naturalnie a juz chcieli ja brać na cesarke [emoji4]
 
Co Ty mowisz[emoji54][emoji54][emoji54][emoji54]
No ja akurat mam szerokie biodra , wiec mam nadzieje, ze będzie mi dane rodzic naturalnie [emoji4] ale mojej przyjaciółki siostra urodziła syna 5kg naturalnie , a jest drobniejsza ode mnie , więc chyba wszystko jest możliwe [emoji1745]

O kurczę masakra wlasnie z tymi lekarzami bo mogą w każdej chwili sie zarazić ...
Moja koleżanka tez ma swojego lekarza ginekologa na kwarantannie [emoji849]
Już wiem, że to właśnie mój lekarz jest chory[emoji22] mam jedynie nadzieję, że to mało prawdopodobne, że się zaraziłam bo byłam u niego 11 dni przed jego diagnozą.
 
Moja szwagierka rodziła w wojewódzkim i nie wiem czy nie trafiła się jej ta sama położna co Tobie, bo tez wygrała jakiś plebiscyt na najlepsza położna... i dzieki niej urodziła naturalnie a juz chcieli ja brać na cesarke [emoji4]
Może byc[emoji123][emoji16]
Jezu jaka ja byłam wdzięczna tej kobiecie.
A jak opieprzyla poprzednia zmianę przy mnie[emoji16][emoji23]
 
reklama
Dziewczyny dzisiaj mam jakiegoś doła po tej wczorajszej wizycie😔. Niby nie mam żadnego plamienia Ale ten brzuch mnie cały czas pobolewa. Niby wiem że na początku to normalne i tak może być Ale zaczynam już wpadać w paranoję i cały czas myślę o najgorszym
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry