reklama

Listopadowe mamy 2020

reklama
U mnie było to samo w poprzedniej ciąży.Żadnyvh objawów że coś może być nie tak.Żadnego plamienia ,żadnych skurczy.I w 9 tyg okazało się ,że ciąża zatrzymała się na 6 tyg. Zupelnie nie byłam na to przygotowana.Tym bardziej,że w pierwszej ciąży też poroniłam ale miałam krwawienie więc z góry wiedziałam że pewnie pozamuatane.A tym drugim razem to na mnie spadło niespodziewanie :( Dlatego tak się boje dzisiejszej wizyty.Bo ostatnio w 7 tyg na USG też widziałam serducho więc dało mi to ogromna nadzieję ,a teraz boje się ,że moja bajka może się znowu tak skończyć.Wiem,marudzę ,ale muszę to z siebie wyrzucić dziewczyny.Trzymajcie za mnie kciuki dzisiaj.usg dopiero o 18.
Rozumiem cie kochana bo ja tez sie boje mojego usg w 12 tyg czyli za 2 tyg. Tak jak piszesz ta wiadomosc spadla tak nagle, niespodziewanie. Trzymam mocno kciuki zeby bylo wszystko dobrze. Daj znac po usg.
 
Chyba muszę się zaopatrzyć w truskawki [emoji16]
A ile puzzli układasz? My od czasu do czasu układamy puzzle z mężem, tak żeby było na raz to 500, a na dlużej to 1000, za więcej się nie braliśmy bo za dużo miejsca zajmują [emoji6]
2000-3000. Mam taką rozwijana mate i codziennie zwijam, ale ona mieści właśnie tylko do 3000 :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry