reklama

Listopadowe mamy 2020

Teraz ja dziewczyny zaczęłam się stresować...pojawiło mi się plamienie, nie czerwone raczej takie brunatne, lekarz na razie nie odbiera, do szpitala nie mogę pojechać bo jest przekształcony dla pacjentek z koronawirusem, miałam w tamtym tygodniu też tak przez jeden dzień i przeszło
Mi powiedziano ze jak brązowe to Stara krew. Gorzej jakby było czerwone
 
reklama
Jak ja zazdroszczę dziewczynom które mogą sobie pozwolić na nic nierobienie w ciąży, ja w pierwszej zaczynałam awans więc musiałam pracować do końca, w drugiej konczylam awans więc też musiałam pracować do końca a teraz dwoje dzieci więc praca cała dobę, a dolegliwości nie mają litości :( a co do wagi, mi dopiero co udało się schudnąć po drugiej ciąży, bach a tu następna, ironia losu normalnie, a ja to chyba wiatropylna
 
Teraz ja dziewczyny zaczęłam się stresować...pojawiło mi się plamienie, nie czerwone raczej takie brunatne, lekarz na razie nie odbiera, do szpitala nie mogę pojechać bo jest przekształcony dla pacjentek z koronawirusem, miałam w tamtym tygodniu też tak przez jeden dzień i przeszło
A nie ma innego szpitala w razie czego w okolicy?
 
Mi powiedziano ze jak brązowe to Stara krew. Gorzej jakby było czerwone
Oj niestety sie z tym nie zgodze. U mnie dwa poronienia zaczely sie od delikatnego brazowego plamienia. Ale na pocieszenie tez powiem ze ostatnio plamilam na brazowo a usg pokazało ze wszystko jest ok. Najlepiej sprawdzic takie plamienie bo moze to oznaczac nic groznego albo poronienie.
 
W razie czego to jest, ok 30 km ale droga to nie problem, po prostu w tym szpitalu który jest zamknięty pracuje mój lekarz i zawsze pewniej się czułam gdy tam jezdzilam, poczekam jeszcze trochę może mój lekarz się odezwie, wiem że kiedyś przyjmował w czwartki prywatnie, ale z tym wirusem to wszystko teraz pozmieniane albo pojadę do tego drugiego szpitala
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry